image1 image2 image3 image4 image5

„...Po szerokim polu modra Wisła płynie,
Pochylone chaty drzemią na dolinie,
Nad wodą zgarbiony stary dąb żylasty,
Kędy bielą płótna wesołe niewiasty.

  • Autor: Teofil Lenartowicz, Jak to na Mazowszu

Patron roku 2017 rzeka Wisła

Jesteś tutaj: Start Relacje z wydarzeń

wwe_b

MOODLE

Partnerzy
i instytucje wspierające

portal-logo

logo_dark-1

logo_niepelnosprnik

TPUW logo

BM
Dziękujemy księgarni internetowej BookMaster za nieodpłatne przekazanie książek.

28.11.2012 r. – Aldona Szpejn i jej zauroczenia Warszawą
Wpisany przez Maciej Bidelski   
środa, 05 grudnia 2012 12:50

XII spotkanie z cyklu „Bibliotekarze z pasją” było poświęcone Warszawie. Nasz gość, Aldona Szpejn, od wielu lat jest zafascynowana swoim miastem. Z prawdziwą pasją opowiada i oprowadza po Warszawie, pokazując zabytki, urocze miejsca, zapomniane zaułki, ślady przeszłości, które na naszych oczach powoli, ale nieubłaganie znikają z braku troski, poszanowania, zrozumienia. Rozpoczęła swą opowieść od przeczytania fragmentów dwóch wierszy swego ulubionego poety – Stanisława Balińskiego, a następnie pokazała swoje zdjęcia miejsc, o których emigracyjny poeta tak obrazowo pisał, ciekawie objaśniając szczegóły i historie z nimi związane.

Zaś w drugiej części spotkania nasz gość poprowadził nas śladami „Warszawskich kotów – nieoczywistych”, jak żartobliwie nazwała serię zdjęć pokazujących warszawskie lwy – pomniki, strażników świątyń, rzeźby i ujęcia wody, które wplatają się w historię miejsc, domów, pałaców, zdrojów i ulic. Zobaczyliśmy lwy ze Starówki, spod Pałacu Prezydenckiego, z „Domu bez kantów”, spod Świątyni Diany i spod Świątyni Egipskiej, ze zdrojów w Łazienkach i z ulicy Oboźnej. Popatrzyliśmy na smutne i zaniedbane lwy z Muzeum Ziemi i lwie maski ze zniszczonych rzeźb z warszawskich pałaców. Smutkiem nas napełniły zdjęcia „lwów parkingowych” – jedynych ocalałych fragmentów z przedwojennego Ministerstwa Spraw Wojskowych z ulicy Nowowiejskiej, kiedyś 6 sierpnia, pełniących obecnie rolę słupków wyznaczających parking przed Pałacem Lubomirskich.

Przy kawie i ciasteczkach, ciekawych rozmowach i pytaniach, obejrzeliśmy także przyniesiony na nasze spotkanie rarytas – niemiecki album „Warschau”, wydany w 1944 roku, którego niewielka część przetrwała Powstanie Warszawskie.

listopadowo1

Aldona Szpejn zachęcała nas do samodzielnego poszukiwania „smaczków” – niezwykłych miejsc, opowieści, które można jeszcze usłyszeć czy zobaczyć, zanim ostatni świadkowie nie odejdą…


Poprawiony: środa, 05 grudnia 2012 12:55