image1 image2 image3 image4 image5

„Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy.”

Henryk Sienkiewicz

Jesteś tutaj: Start Relacje z wydarzeń

wwe_b

Partnerzy
i instytucje wspierające

portal-logo

logo_dark-1

logo_niepelnosprnik

TPUW logo

BM
Dziękujemy księgarni internetowej BookMaster za nieodpłatne przekazanie książek.

Po co dzieciom poezja?
Wpisany przez Maciej Bidelski   
poniedziałek, 10 czerwca 2013 07:52

29 maja 2013 roku w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej odbyła się konferencja literacka zorganizowana przy współudziale zaprzyjaźnionego z naszą placówką wydawnictwa Bajka. Konferencja zatytułowana „Po co dzieciom poezja? Spotkanie z Dorotą Gellner i twórczością Danuty Gellnerowej – prezentacja jej rocznicowej antologii Cukrowe miasteczko” zainteresowała wielu nauczycieli szkół podstawowych i przedszkoli oraz kolegów z bibliotek publicznych. Przyszły 84 osoby.
To wyjątkowe wydarzenie rozpoczął tytułowy wykład prof. Grzegorza Leszczyńskiego, jednego z najlepszych w Polsce specjalistów zajmujących się literaturą dziecięcą. Choć Profesor stwierdził, że nie da się odpowiedzieć na tak postawione pytanie, to jednak podjął wyzwanie i przeanalizował, to co w ciągu wieków przyświecało autorom wierszy dla dzieci. Było więc o trzech dziecięcych wadach, które powtarzają się w poezji dla najmłodszych: lenistwie, łakomstwie i nieposłuszeństwie. O twórczości Stanisława Jachowicza, Marii Konopnickiej, Hanny Januszewskiej i Ewy Szelburg-Zarembiny, wreszcie tych najpopularniejszych, spod pióra których wyszły arcydzieła literatury dziecięcej – Jana Brzechwy i Juliana Tuwima. Zasługą obu poetów jest wprowadzenie najpopularniejszej formy wiersza dla dzieci – wyliczanki. Profesor Leszczyński podsumował swój wykład mówiąc, że „dziecko będzie cieszyło się poezją tylko wtedy, gdy będzie opisywała jego świat, gdy będzie go mogło przeżyć”. Stwierdził, że „poezja potrzebna jest dziecku po to, żeby trwało we własnym świecie, żeby stanęło twarzą w twarz z samym sobą”. Jednak najważniejsze jego przesłanie, to ucieczka od dydaktyzmu w kierunku zabawy, przyjemności obcowania z poezją i realizowania potrzeb (nawet tych nieuświadomionych) poprzez dobrowolne zetknięcie z literaturą.
W czasie przerwy uczestnicy konferencji mogli kupić książki wydawnictwa Bajka, a w szczególności Doroty Gellner, otrzymać autograf Autorki i obejrzeć ekspozycję książek jej matki Danuty Gellnerowej. Druga część konferencji poświęcona była twórczości tej znakomitej poetki, której 10. rocznica śmierci właśnie minęła. W związku z tym wydawnictwo Bajka przygotowało antologię twórczości Danuty Gellnerowej zatytułowaną Cukrowe miasteczko.
„Wiersze Danuty Gellnerowej furtką do poezji dla małego czytelnika” - to tytuł prelekcji Doroty Koman, przyjaciela książki, jak o sobie mówi, poetki i znanego wielu bibliotekarzom krytyka literatury dziecięcej. Dorota Koman zastanawiała się nad tym, czemu służy wiersz. „Na pewno rozwijaniu wyobraźni i empatii” - powiedziała. A wiersze Danuty Gellnerowej działają na wyobraźnię dziecka, jest w nich afirmacja życia, brzmią strofy mistrzów Gałczyńskiego, Tuwima i Fredry, a ważne jest, by poezja obudziła w dziecku słuch językowy.
Prelekcja dobiegła końca, ale nie rozstaliśmy się z twórczością Danuty Gellnerowej. Ostatnim punktem tej niezwykłej biesiady literackiej była rozmowa, którą Dorota Koman przeprowadziła z córką Danuty Gellnerowej, Dorotą, też poetką. I tak oto dwie Doroty rozmawiały o domu pełnym poezji, o dzieciństwie wśród wierszy. Były wspomnienia i dzień dzisiejszy, czyli twórczość córki Doroty, której mama Danuta czytała dużo książek, zwłaszcza wiersze Ewy Szelburg-Zarembiny. Wspólną cechą twórczości matki i córki jest muzyczność ich wierszy. Obie też pisały teatrzyki. Rozmowa Doroty Koman z Dorotą Gellner była pełna ciepła, dowcipu i mądrości. Aż żal było się rozstawać, taka rodzinna atmosfera panowała na sali w czasie tej potrzebnej i bardzo ciekawej konferencji.

2013-05-29

Poprawiony: poniedziałek, 10 czerwca 2013 08:17