image1 image2 image3 image4 image5

„Największym zwycięstwem jest to, które odnosimy nad nami samymi.”

Patron roku 2017
Tadeusz Andrzej Bonawentura Kościuszko

Jesteś tutaj: Start Relacje z wydarzeń

wwe_b

MOODLE

Partnerzy
i instytucje wspierające

portal-logo

logo_dark-1

logo_niepelnosprnik

TPUW logo

BM
Dziękujemy księgarni internetowej BookMaster za nieodpłatne przekazanie książek.

7.01.2015 - Jak rozmawiać o książkach? – warsztaty oparte na konkretnych lekturach
Wpisany przez Maciej Bidelski   
czwartek, 08 stycznia 2015 13:49

Założeniem prowadzącej było pokazanie pracy z nowymi książkami, których treści nie są znane uczniom. Chodziło także o to, by zaproponować sposoby, które można wykorzystać zarówno z młodym czytelnikiem jak i z osobami dorosłymi. Do zajęć był potrzebny potencjał intelektualny grupy i ich aktywność, dlatego z niepokojem czekałam ile osób przybędzie w terminie tuż po świętach. Wstępnie zgłosiła się zbyt liczna grupa, ale czas i termin zweryfikowały dobre chęci. Ostatecznie pracowaliśmy w 16-osobowym zespole, co okazało się optymalnym zrządzeniem losu. W trakcie spotkania uczestnicy wykonywali własne wersje książeczek stanowiące notatki z zajęć.

notatki

Miękkie wprowadzenie w nastrój
Przygotowany wystrój sali oraz porozkładane na stolikach duże arkusze papieru z zadaniami do wykonania od zaraz pozwoliły działać tym, którzy przyszli wcześniej w oczekiwaniu na pełny skład zainteresowanych szkoleniem. W tym czasie tworzyliśmy metafory, zastanawialiśmy się nad ulubionymi tytułami książek i próbowaliśmy przywołać z pamięci tytuły książek, w których ważnym bohaterem jest książka lub biblioteka. Każdy uczestnik spotkania przygotował sobie również identyfikator ze swym imieniem.

cytaty metafory

Spotkanie z „Arką czasu”

Wykorzystałam wybrane ilustracje z książki, które na potrzeby zajęć skserowałam w ilości odpowiadającej ilości uczestników. Analogicznie do pracy z kartami dialogowymi poprosiłam o tworzenie opowieści po kolei wszystkie osoby siedzące w kręgu w oparciu o skojarzenia w związku z wybraną ilustracją. W ten sposób powstała historia, która miała niewiele wspólnego z prawdziwym przekazem literackim Marcina Szczygielskiego. Następnie opowiedziałam swoją wersję przeżyć Rafała Grzywińskiego, używając pierwszej osoby i utożsamiając się z jego przeżyciami. Wszystkie nasze działania trwały około pół godziny i zasłużyły na najlepszą ocenę. Koleżanki wyraziły chęć popularyzowania wybranej przeze mnie książki.

okładki tablica

„Masło przygodowe” w cytatach, pytaniach i odpowiedziach

Tym razem wybrałam 19 krótkich urywków (2-6 linijek tekstu) z obszaru całej książki. Były one ponumerowane i napisałam skąd pochodzą podając autorkę, tytuł i stronę.
Losowaliśmy pozwijane jak na loterii kolorowe papierki i zapoznawaliśmy się przez chwilę z ich treścią. Po kolei według numerów każdy czytał wylosowany fragment, potem mógł zadać pytanie do prowadzącego, aby poszerzyć swoje informacje lub upewnić się w zakresie interpretacji. Następnie prowadzący zadawał pytanie wskazujące kierunek interpretacji wybranego urywka. W ten sposób w krótkim czasie poznaliśmy wyrywkowo bohaterów książki i przygody, które im towarzyszyły. Na koniec każda osoba wypisała na tablicy jedną cechę głównej bohaterki Kasi Koniec. W ten sposób powstał szkic „portretu psychologicznego” Kasi.

kasia urywek

„Ścieżki Avenidów” się nie sprawdziły przynajmniej wśród bibliotekarek

Ten tytuł wybrałam ze względu na przygodę, ale również na rolę książki i Avenidów miłujących książki, którzy w niej występują. Dostrzegłam szansę na ciekawe rozmowy o książkach i o ludziach lubiących czytać.
Jako sposób na bliższe poznanie tekstu wybrałam pięć dłuższych fragmentów do głośnego czytania. Wcześniej wybrana osoba, ukryta za parawanem, czytała fragment, a my mieliśmy zastanawiać się co czujemy podczas słuchania. Po każdym fragmencie miał powstać tzw. „żywy obraz” odzwierciedlający nasz nastrój. Następnie zaplanowałam zapisywanie słów określających uczucia, które kojarzyły się nam z wysłuchanym fragmentem. Już po pierwszym fragmencie dało się zauważyć niechęć uczestników szkolenia do tej książki i do tej formy działania. Słuchanie przydługich fragmentów okazało się nudne, a pokazywanie uczuć „językiem ciała” również spotkało się z oporem słuchaczy. W tym momencie było mi przykro, że nie wybrałam innych działań do tego tytułu. Dla młodzieży gimnazjalnej może ciekawsze byłoby tworzenie mapy przygód Mori i Darka lub kończenie zgodnie z własną fantazją rozpoczętych zdań. A może to jest książka, którą trzeba przeczytać w ciszy, odosobnieniu, w towarzystwie własnej fantazji? Mam nadzieję, że przemówi do niejednego gimnazjalisty, jak cały cykl Blask Corredo Agnieszki Grzelak.

ave

Dramowe scenki z książki Pawła Beręsewicza „Wszystkie lajki Marczuka”

Z niepokojem przystąpiłam do realizacji tego zadania. Po wcześniejszym niepowodzeniu myślałam o swoich wielu pomysłach, które miałam od dłuższego czasu. Czy wybrałam trafnie?
Już wkrótce okazało się, że to było naprawdę ciekawe zakończenie naszych działań. Uczestnicy dostali zadanie przygotować „scenkę dramową” odzwierciedlającą wybrany fragment książki. Oprócz tekstu (fragment książki) mieli do dyspozycji konsultacje ze mną, podczas których naświetlałam niezbędne tło i kontekst sytuacji, niezbędny do interpretacji i odegrania wyznaczonej roli. Ku mojemu zdumieniu w tempie błyskawicznym powstały scenki, które zostały odegrane brawurowo. Wszyscy chętnie wzięli w nich udział, niektórzy nawet z własnej inicjatywy poszerzyli zakres roli. Było dużo zabawy, śmiechu i braw.

drama

Na zakończenie zaplanowałam krótką formę oceniającą w postaci „Góry nastrojów”. Najlepiej wypadła „Arka czasu” i „Wszystkie lajki Marczuka”.
Podsumowując warsztaty „w kręgu”, korzystając z metody „informacja błyskawiczna” upewniłam się, że spełniłam oczekiwania osób, które w nich uczestniczyły. Koleżanki wyraziły chęć udziału w podobnych zajęciach poświęconych innym nowym książkom.

Bożena Dawidowska-Langer


Poprawiony: wtorek, 13 stycznia 2015 07:46