image1 image2 image3 image4 image5 image6

Godziny otwarcia Biblioteki w lipcu i sierpniu

Biblioteka w Warszawie
pon., czw.: 13.00 - 19.00
wt., śr., pt.: 9.00 - 15.00

Filie w Błoniu, Żyrardowie
pon., wt., śr., pt.: 9.00 - 15.00
czw.: 12:00 - 18.00

Filie w Grodzisku Maz., Nowym Dworze Maz., Sochaczewie
pon.: 12.00 - 18.00
wt. - pt.: 9.00 - 15.00

Jesteś tutaj: Start

wwe_b

MOODLE

Partnerzy
i instytucje wspierające

portal-logo

logo_dark-1

logo_niepelnosprnik

TPUW logo

XXII - 2.12.2015 r. - Między wschodem a zachodem - wspominała Lilla Kołodziejczyk
piątek, 11 grudnia 2015 12:24

To było już XXII spotkanie z cyklu „Bibliotekarze z pasją”. Ostatnio najczęściej koleżanki zabierają nas w wirtualną podróż do swoich ulubionych miejsc. Tym razem bohaterką spotkania była Turcja. Lilla Kołodziejczyk swoją spontaniczną opowieścią przybliżyła nam ten kraj leżący „między Wschodem a Zachodem”, między Europą i Azją. Kraj, który łączy kulturę i kuchnię europejską z kuchnią i kulturą azjatycką, a islam z religią chrześcijańską.
  lila 1
Swoją turecką przygodę przeżyła Lilka razem z koleżanką bibliotekarką Anną Buźniak w marcu 2015 roku. Razem z mężami pojechały do Antalyi i Kapadocji. Na trasie z Antalyi do Kapadocji była Konya, dawny Ikonion. Duże, dwumilionowe miasto, a w nim Muzeum Mevlany – najwybitniejszego poety sufickiego, mistyka perskiego, teologa islamskiego, twórcy Zakonu Tańczących Derwiszy. Nasza Koleżanka widziała pokaz tańca derwiszy. W Avanos podziwiała piękną ceramikę turecką. W Sinasos (Mustafapasa) fabrykę dywanów jedwabnych. Opowiedziała nam o produkcji dywanów, o młodych kobietach, które je tkają.
  lila2
Najwięcej wrażeń przywiozła Lilla z Kapadocji wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – głównego celu wyprawy. W skałach Kapadocji wydrążone są domy, kościoły, szkoły. Kościoły chrześcijańskie są tam jak kapliczki – mogą pomieścić najwyżej kilkanaście osób.
Wrażenie robi Park Narodowy Goreme – liczne doliny, a w nich tuf wulkaniczny, fantastyczne pojedyncze grzyby np. w kształcie wielbłądów, wielkie góry, niesamowita przestań. W Kapadocji jest także około 400 podziemnych miast, m. in. Saratli Belediyesi, wykorzystywanych w czasie zagrożenia. W pamięci pozostały niezapomniane widoki, które my, uczestniczki spotkania, podziwiałyśmy tylko na zdjęciach i też byłyśmy oczarowane. Do tego trzeba dodać aromatyczną, pełną przypraw kuchnię turecką. Mocna słodka herbata, słodkie ciasta, suszone owoce i oczywiście chałwa oraz specjalna galaretka (turecki przysmak z pistacjami), które jedliśmy w czasie spotkania.


Poprawiony: piątek, 11 grudnia 2015 12:29