image1 image2 image3 image4 image5 image6

Godziny otwarcia Biblioteki w lipcu i sierpniu

Biblioteka w Warszawie
pon., czw.: 13.00 - 19.00
wt., śr., pt.: 9.00 - 15.00

Filie w Błoniu, Żyrardowie
pon., wt., śr., pt.: 9.00 - 15.00
czw.: 12:00 - 18.00

Filie w Grodzisku Maz., Nowym Dworze Maz., Sochaczewie
pon.: 12.00 - 18.00
wt. - pt.: 9.00 - 15.00

Jesteś tutaj: Start PBW w Warszawie

wwe_b

MOODLE

Partnerzy
i instytucje wspierające

portal-logo

logo_dark-1

logo_niepelnosprnik

TPUW logo

XXIII - 19.04.2016 r. - Na czerwonej Ziemi Masajów - fotorelacja Bożeny Chlebickiej-Abramowicz z podróży do Kenii
poniedziałek, 02 maja 2016 14:01

Wyjątkowo we wtorek, 19 kwietnia 2016 roku, w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej w Warszawie odbyło się ostatnie w tym roku szkolnym, a w ogóle już XXIII spotkanie z cyklu „Bibliotekarze z pasją”. Prelegentką była Bożena Chlebicka-Abramowicz, prezes Oddziału Warszawskiego SBP. W 2014 roku wędrowaliśmy z nią na Mont Everest, dziś wybraliśmy się do Kenii na safari. Wyprawę „do czerwonej ziemi Masajów” Bożena odbyła w towarzystwie męża w marcu 2013 roku. Trasa wiodła z Mombasy nad Oceanem Indyjskim poprzez parki narodowe Tsavo East, Amboseli, Nakuru i Masi Mara do stolicy kraju Nairobi. Do pokonania około 1600 kilometrów, a środek transportu to mały bus nissan z podnoszonym dachem, żeby można było swobodnie fotografować. W busiku mieściło się sześć osób.
Naszą Koleżankę powitało stado czerwonych słoni. Bożenka pamięta do dziś ogromne emocje, które jej towarzyszyły, gdy po raz pierwszy zobaczyła słonie w dużej ilości. Po drodze do kolejnych parków mijała stada żyraf, antylop, zebr, gepardów i lwów. Były też hipopotamy, nosorożce i flamingi. Stado nissanów, jak stado zwierząt, mknęło drogą z safari do kolejnego parku narodowego. Wieczorem zwierzęta szły do wodopoju. Szukały wody, bo jest jej na tych terenach niewiele. Masajowie oszczędzają wodę, stąd m. in. ich ogolone głowy. Łatwiej je utrzymać w czystości. W wiosce, którą odwiedziła Bożena i jej towarzysze powitali ich mężczyźni plemiennym tańcem. Każdy chciał się wyróżnić. Masajowie żyją w połączonych ze sobą prymitywnych lepiankach w spartańskich warunkach. Nasuwało się pytanie: „Czy to były ich naturalne warunki życia, czy stworzone na potrzeby turystów?”.
Wizyta w wiosce była tylko odskocznią od safari, od podziwiania dzikich zwierząt, które czasem podchodziły dość blisko busików, jak oswojone. Spotkanie z Afryką, to przecież spotkanie z niezwykłą dziką przyrodą.
Niesamowite wrażenie zrobiły na nas fotografie zachodu słońca i czerwonej drogi wśród drzew oraz widoczny kontrast między ziemią a górami. Było też wspaniałe zdjęcie zamglonego wieczornego Kilimandżaro. Park Amboseli, najstarszy park narodowy Kenii, obejmuje właśnie południowo-zachodnie stoki góry Kilimandżaro.
Na zakończenie wirtualnej wycieczki po Kenii mieliśmy krótką wizytę w Muzeum Karen Blixen w Nairobi. Muzeum tej duńskiej pisarki, autorki słynnej książki „Pożegnanie z Afryką”, mieści się w oryginalnym domu Blixen, wokół którego roztacza się duży zadbany ogród.
Bożena Chlebicka-Abramowicz opowiadała bardzo emocjonalnie, na nowo przeżywając tamtą wyprawę „do czerwonej ziemi Masajów”. A my czuliśmy niedosyt, bo chcieliśmy słuchać o Kenii i oglądać jej niezwykłą przyrodę jeszcze i jeszcze.

1 2

Poprawiony: poniedziałek, 02 maja 2016 14:09