image1 image2 image3 image4 image5 image6

Godziny otwarcia Biblioteki w lipcu i sierpniu

Biblioteka w Warszawie
pon., czw.: 13.00 - 19.00
wt., śr., pt.: 9.00 - 15.00

Filie w Błoniu, Żyrardowie
pon., wt., śr., pt.: 9.00 - 15.00
czw.: 12:00 - 18.00

Filie w Grodzisku Maz., Nowym Dworze Maz., Sochaczewie
pon.: 12.00 - 18.00
wt. - pt.: 9.00 - 15.00

Jesteś tutaj: Start

wwe_b

MOODLE

Partnerzy
i instytucje wspierające

portal-logo

logo_dark-1

logo_niepelnosprnik

TPUW logo

Wieści z dnia 26.04.2017 r. - XII Wiosenny Bazar Zauroczeń Czytelniczych
środa, 10 maja 2017 14:47

W zimną, deszczową środę 26 kwietnia 2017 r. odbył się kolejny, Wiosenny Bazar Zauroczeń Czytelniczych. Dotarły nań najbardziej wytrwałe uczestniczki i zgodnym chórem oświadczyły, że dwie godziny to za mało! Było ciekawie i chwilami ostro.
Pierwsza głos zabrała Aldona. Przedstawiła trzy książki dotyczące II wojny światowej. Pierwsza z nich to dzieło Stefana Ernesta „O wojnie wielkich Niemiec z Żydami Warszawy”. Książka naukowa, rzetelna, zawierająca dokumenty. Jest pokazany proces powstawania getta, przedstawione życie codzienne, społeczeństwo getta ze szmuglerami, szmalcownikami, wreszcie mechanizm zagłady. Ale koleżanka zdawała sobie sprawę, że suchy styl książki naukowej nie przemówi do jej uczniów z technikum, dlatego zaproponowała im - i nam przy okazji - „Księżniczkę deptaku” Marty Sztokfisz. Są to spisane wspomnienia Edyty Klein, córki warszawskich aptekarzy, która z mamą uciekła z getta na stronę aryjską. Po wojnie, przez Niemcy, dotarła do USA. Przygody bohaterki są barwne, ciekawe, często przedstawiane z pewną dozą humoru.
Trzecia pozycja to „Teraz '44 historie” Michała Wójcika i Marcina Dziedzica. Panowie pokazują historię w bardzo frapujący sposób. Fotografik Marcin Wójcik przedstawił zdjęcia różnych miejsc stolicy, w których toczyło się powstanie. Fotografii wojennej towarzyszy zdjęcie współczesne, często fotomontaż. Zdjęcia uzupełniają teksty Michała Wójcika – felietony, rozmowy, czasem fragmenty innych książek. Publikacja wydana pięknie, powinna znaleźć się w warszawskich bibliotekach.
Misia przedstawiła nową książkę poświęconą jej ulubionej poetce „Poświatowska we wspomnieniach i inspiracjach” Kaliny Słomskiej (córka stryjecznego brata bohaterki) i Zbigniewa Mygi (brat Haśki). Koleżanka skrytykowała nieporęczny format, mało czytelną czcionkę i paginację trudną do odczytania. Mimo to treść pochłonęła szybko. Zbigniew Myga wspomina duży rodzinny dom na Jasnogórskiej, ogród i zwierzęta. Z kolei Słomska, która jest dziennikarką, pytała różne znane osoby o inspiracje poezją Poświatowskiej. Rozmawiała z piosenkarzami (Wandą Warską, Hanną Banaszak, Anną Marią Jopek, Stanisławem Sojką i Muńkiem Staszczykiem) śpiewającymi piosenki z tekstami poetki. Jej rozmówcami byli także aktorzy (m. in. Teresa Lipowska), poeci (m. in. Ernest Bryl). Ta publikacja to kolejna cegiełka poszerzająca skarbnicę wiedzy o Haśce.

Bożenka też przyniosła jedną książkę – powieść o tytule bliskim naszemu, bibliotekarskiemu sercu - „Między książkami”. Jej autorką jest Gabrielle Zevin, amerykańska pisarka i scenarzystka o rodowodzie międzynarodowym – ojciec rosyjski Żyd, a matka Koreanka. Akcja powieści toczy się w głównej mierze na wyspie. Głównym bohaterem jest nieprzystępny, zrzędliwy księgarz, wdowiec Ajay, który stracił żonę w wypadku i nie umie od tej chwili żyć normalnie. Ucieka w alkohol i pracę. Jednak los nie zapomina o naszym bohaterze i stawia na jego drodze osoby, które całkowicie zmieniają jego życie. Książka obyczajowa z elementami komedii romantycznej, a nawet kryminału. Ciekawe są początki rozdziałów, w których księgarz zachęca swoją podopieczną do czytania ważnych według niego książek. Były one istotne na różnych etapach życia dla niego i sądzi, że będą również ważne w życiu ukochanej Mai, gdy jego już zabraknie.

Z kolei Greta zaprezentowała powieść optymistyczną. Główną bohaterką „Samulki” Kingi Facon jest zagubiona trzydziestoletnia samotniczka, która dzięki życzliwemu otoczeniu odnajduje sens życia. Ciekawą osobą jest też autorka książki – lekarka, która zrezygnowała z wykonywania zawodu na rzecz zajmowania się rodziną, bibliotekarstwem i sztuką. Także sztuką życia. Druga książka, którą rekomendowała koleżanka to tomik trzech nowel Antoniego Libery „Niech się panu darzy”. Autor „Madame” – tłumacz i pisarz, syn historyka literatury, Zdzisława Libery – uważany za jednego z największych współczesnych polskich pisarzy współczesnych, proponuje refleksyjne, melancholijne opowieści skłaniające do zadumy nad czasem, przemijaniem, przeznaczeniem.

Do przeczytania trzech różnych publikacji zachęcała nas Marylka. Pierwsza to – nomen omen - „Pierwsze Damy III Rzeczpospolitej”. Według koleżanki książka bardzo ciekawa i pisana z pozycji neutralnych. Mnie zaciekawiła pisownia tytułu. W XX wieku obowiązywała forma „Rzeczypospolitej”, na początku XXI preferowana była ta forma, ale w mowie potocznej dopuszczalna „Rzeczpospolitej”. Teraz jest dokładnie odwrotnie.
Kolejna pozycja to „Żyjący z wilkami”. Autorzy: Shaun Ellis i Penny Junor. Tytuł należy rozumieć dosłownie i dlatego zakrawa to na science fiction! Publikacja odkrywcza i zdumiewająca. Czyta się jednym tchem.
Trzecia propozycja Marylki to „Bagenzi nkunda, … (Kochani przyjaciele, ...). Korespondencja afrykańska 1971-2009” karmelity bosego Jana Kantego od Najświętszego Sakramentu i św. Teresy, czyli Jerzego Władysława Stasińskiego, który kilkadziesiąt lat spędził w Afryce, konkretnie w Rwandzie i Burundii. Marylka osobiście znała autora. Zakonnik był znajomym jej teściów. Misjonarz pokazuje Afrykę bez upiększeń. Dlaczego? Książkę stanowią listy, jakie Stasiński pisał z Afryki do kraju. Bardzo ciekawe i unikalne. Czasami nie pozbawione humoru. Korespondencję wydał Flos Carmeli w 2016 r.
Jola. Na zakończenie zostało jeszcze trochę czasu dla mnie. Rzadko włączam telewizor, ale zimą robiłam wyjątek dla brytyjskiego serialu „Wiktoria”. Wiedzę o królowej Anglii i cesarzowej Indii poszerzałam czytając „Królową Wiktorię” Strachey'a Lyttona. Polecam też książki, które czytałam przed laty: „Wiktorię, żonę Alberta” George'a Bidwella i „Ostatnich monarchów” Grzegorza Jaszuńskiego. Warto do nich sięgnąć, gdy jesienią serial powróci na ekrany.
W marcu wybrałam się na wycieczkę do Turku szlakiem Józefa Mehoffera. Przygotowując się do wycieczki przeczytałam książkę Aleksandry Pawlińskiej „Józef Mehoffer 1869-1946” z ładnie wydawanej serii „Kolekcja – Ludzie, Czasy, Dzieła”. Polecam zarówno książkę, jak i zwiedzenie Muzeum oraz kościoła z witrażami mistrza w Turku, bo chyba mamy większą wiedzę o jego witrażach w katedrze św. Mikołaja w szwajcarskim Fryburgu.
Ostatnią pozycję przeczytałam bez żadnej okazji. Po prostu powtórnie wpadł mi w ręce „Petersburg” Jarosława Iwaszkiewicza. Pisarz był znawcą ludzi. Znakomicie pisał o swoich współczesnych, ale też i o postaciach historycznych. „Petersburg” to zbiór esejów o pisarzach rosyjskich (Radiszczew, Puszkin, Błok, Dostojewski) i polskich (Mickiewicz, Witkacy) na tle tego miasta. Na początku relacji napisałam, że chwilami było ostro. Spięcie między uczestniczkami dotyczyło roli Iwaszkiewicza nie tyle w polskiej literaturze, co w polskiej polityce. To ostatnie nasze spotkanie przed latem i długimi urlopami, więc składam wszystkim życzenia jak najlepiej spędzonych wakacji, udanych podróży i miłych chwil z książką!

bzcz 12p

Wasza Jola


Poprawiony: środa, 10 maja 2017 15:04