Zapraszamy do wysłuchania podcastu Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie. Dzień dobry, witaj się z Państwem Agnieszka w Krainy Opowieści.
Dzisiaj chciałabym zaprosić Państwa do zajrzenia razem ze mną za kulisy znanych konkursów literackich. Konkursów literackich, w których oceniane są książki dla dzieci i chociaż nie mam dostępu do wiedzy o wszystkich konkursach, to jest jedna szczególna nagroda, w której mam zaszczyt być jurorką i z ogromną przyjemnością Państwu o niej opowiem.
Gdy myślimy o konkursach literackich doceniających i oceniających książki z literatury dziecięcej i młodzieżowej, to myślę, że wszystkim nam przechodzą przede wszystkim trzy takie bardzo ważne nagrody.
Pierwsza, dla mnie może nie najważniejsza, ale nagroda, która jest w moim sercu od bardzo dawna, bo od bardzo wielu lat. Zwracam uwagę na to, jakie książki otrzymują nagrody i zawsze je czytam, taki mam zwyczaj. I jest to nagroda książka roku polskiej sekcji IBBI.
Ona nagradza książki zarówno pod względem literackim, jak i ilustratorskim i jest organizowana nieprzerwanie od 1988 roku. To dzięki tej nagrodzie i dzięki temu, że książki są oznaczone właśnie logiem IBBI i tym wyróżnieniem i tą nazwą, że zostały nagrodzone w tym konkursie. Dzięki temu wybrałam do swojej biblioteki, którą prowadziłam w latach ubiegłych, fantastyczne książki i sama też miałam zaszczyt się dowiadywać o wspaniałych działach literackich, które inaczej być może w ogóle nie zagościłyby zarówno w moim domu, jak i w moim sercu.
Drugim konkursem organizowanym co trzy lata, które myślę, że kojarzą Państwo wszyscy i który jest bardzo ważny także dla mnie jako bibliotekarki, jako miłośniczki książek dla dzieci i młodzieży, to Konkurs Literacki imienia Astrid Lindgren. Organizowany jest on co trzy lata przez fundację ABC Cała Polska czyta Dzieciom. I znów można powiedzieć, że wspaniałe książki, które poznałam stały się moją własnością, taką emocjonalną i intelektualną właśnie dzięki temu, że dostały nagrodę w konkursie.
Jestem zachwycona zarówno pozycjami nagrodzonymi przez Konkurs Literacki imienia Astrid Lindgren, jak i konkurs Książka Roku Polskiej Sekcji iBBi. Ale jest jeszcze jedna nagroda, pręczana już od 33 lat, w tym roku jest 33 edycja i zawsze nagroda ta była dla mnie wyróżnikiem doskonałej jakości i były tam naprawdę świetne książki nagradzane.
Jest to nagroda literacka im. Kornela Makuszyńskiego, czyli popularnie nazywane Koziołki. Jestem niezwykle wdzięczna, dumna i bardzo, bardzo wyróżniona, ponieważ mam zaszczyt być członkiem komisji konkursowej właśnie w tym roku, w tej 33 edycji. Kiedy dowiedziałam się o nominacji, to poczułam się niezwykle wyróżniona, ponieważ ten konkurs ma nie dość, że doskonałą historię, o której państwu za chwilę opowiem, ale też fenomenalne gremium, członkowskie gremium kapituły. I to, że mogę być tam razem z takimi fantastycznymi ludźmi, jak profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, doktor habilitowana Alicja Unghehauer-Gołąb, doktor habilitowana Mogorzata Wójcik-Dudek, profesor Uniwersytetu Śląskiego, doktor Anna Maria Krajewska i doktor Katarzyna Lewandowicz-Nosal oraz pani Katarzyna Kujawa, że mogę być w tak niesamowitym gronie, sprawia mi ogromną przyjemność, tak jak mówię, jestem niezwykle, nie tylko zaszczycona, ale też czuję się zobowiązana do tego, by dokonać jak największego i najlepszego wyboru. A jest, moi państwo, w czym wybierać, ponieważ w tym roku do tegorocznej edycji wpłynęło aż 109 zgłoszeń wydanych w 47 wydawnictwach, bo jak państwo pamiętacie, nagroda jest przyznawana książką wydanym w roku poprzedzającym przyznanie, czyli w tym roku członkowie, właściwie członkinie jury, czytają książki, które zostały wydane w roku 2025.
Nagrodę ustanowiło w 1994 roku Fundacja Książka dla Dziecka i redakcja Kwartalnika Guliwer z inicjatywy twórczyni i naukowczyni profesor Joanny Papuzińskiej, z którą miałam zaszczyt mieć zajęcia na moich studiach, była moją profesorką i zdradzę państwu, że miałam u niej piątkę. To taki fun fakt i taki osobisty komentarz. I od 2024 roku tę nagrodę przyznaję Miejska Biblioteka Publiczna im. Łukasza Górnickiego w Oświęcimiu. Laureaci otrzymują wykonaną z brązu statuetkę Koziołka Matołka, autorstwa Andrzeja Renesa oraz nagrodę pieniężną. Bycie nagrodzonym w tym konkursie to naprawdę ogromne wyróżnienie i glejt do tego, żebym mógł z dumą mówić o sobie, że ma się wyjątkową książkę w swoim repertuarze.
Ja bardzo lubię książki właśnie te nagrodzone nagrodą im. Kornela Makuszyńskiego i wielokrotnie kupowałam je do swojej biblioteki. Bardzo się też cieszę, że zeszłoroczny mój patronat, „Tunel w zaświaty” Justyny Drzewickiej, otrzymał w tym konkursie wyróżnienie.
To moim zdaniem jest absolutny dowód na to, że członkinie jury wiedzą, co robią, ponieważ książka jest naprawdę świetna i mówiłam o niej Państwu przy różnych okazjach. Myślę, że nie muszę Państwa przekonywać o tym, jak bardzo czuję się dumna i wdzięczna, za to, że mogę wziąć udział właśnie w pracach Komisji Konkursowej. Za mną jest już przeczytanie 90% książek i muszę Państwu powiedzieć, że to jest niesamowite doświadczenie.
Przede wszystkim dlatego, że czytam te książki w konkretnym celu i z konkretnym namysłem, zwracając uwagę na ich walory artystyczne, językowe i edukacyjne, nie tylko na swoje wrażenie, czy mi się podoba, czy mi się nie podoba. Czuję też ogromną dumę związaną z tym, że mogę wziąć udział w tym niesamowitym przedsięwzięciu, ale też, tak jak powiedziałam, czuję odpowiedzialność. Niezwykłe też jest to, że te książki, ponieważ jest ich aż tak dużo, one totalnie zdominowały moje życie, a nie mogę nic powiedzieć na ich temat, póki nie zostaną ogłoszone oficjalne wyniki.
I szczerze, to jest dla mnie ogromnie trudne, ponieważ jak większość z Państwa wie, prowadzę swój profil na Instagramie, bibliotekarka 365, na którym dzielę się swoimi wrażeniami z lektury. Tylko, że teraz czytam głównie właśnie te książki nadesłane na konkurs. Książki, które popularnie nazywane są Koziołkami, które ja też dla siebie nazywam Koziołkami, i nie mam możliwości się niej dzielić.
To jest tak nienaturalne dla mnie, ponieważ zawsze, jak coś fajnego przeczytam, to chcę Państwu o tym opowiedzieć na swoich społecznościówkach, albo w jakiś inny sposób, a tutaj nie mogę, muszę wstrzymać się z komentarzem. I jest to wyzwanie trudniejsze, niż się spodziewałam, ale też bardzo, bardzo ciekawe. Przede mną jeszcze bardzo wiele ekscytujących momentów, ponieważ za chwilę (lada moment) wybiorę swoje typy, a potem będę mogła przedyskutować je z członkiniami jury, co jest niezwykłe, ponieważ możliwość dyskutowania na tym samym poziomie z paniami, profesorkami i doskonałymi znawczyniami literatury dziecięcej i młodzieżowej – to jest prawie jak gwiazdka z nieba. Coś, czego się zupełnie nie spodziewałam i za co tak, jak mówię, jestem bardzo, bardzo wdzięczna.
Wyniki konkursu poznacie Państwo we wrześniu. Mam nadzieję, że te książki, które wybierzemy, naprawdę trafią do Państwa serca i będą dla Was dokładnie tym, czego potrzebujecie.
Bardzo dziękuję za ten sezon Agnieszki w Krainy Opowieści. Było mi bardzo miło móc dzielić się z Państwem moimi książkowymi polecajkami, fascynacjami i różnego rodzaju bzikami. Mam nadzieję, że będziecie Państwo też ze mną w kolejnym sezonie i do zobaczenia, do usłyszenia po wakacjach.

