Zapraszamy do wysłuchania podcastu Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie.
Witajcie Kochani w podcaście „Klucze do szczęścia. Książki, które zmieniają życie”.
Dziś zapraszam do sięgnięcia po książkę powszechnie znaną, cenioną o ponadczasowym przesłaniu. „Mały Książę” to utwór tajemniczy, ale wiele osób po przeczytaniu tej książki dzieli się wrażeniami, że ta lektura, jej bohater, opisane sytuacje, stają się im bardzo bliskie. Z jednej strony mamy tu do czynienia z tematami uniwersalnymi, a z drugiej strony niesamowicie osobistymi.
Książka nazywana filozoficzną baśnią dla dzieci i dorosłych wydaje się, że może być dobrym wyborem na każdy czas.
„Nie żył nawet pół wieku, ale nikt nie dorównywał mu chyba w naszych czasach, natężeniem, rozmachem i bogactwem przeżyć.” – tak wspominał autora „Małego Księcia” jego przyjaciel, Marcel Migeo.
Pisarz żył 44 lata. Od dziecka był zafascynowany lotnictwem. Rozpoczynał jako pilot wojskowy, potem pracował w lotnictwie pocztowym, był także jednym z pionierów lotnictwa cywilnego. Zginął w czasie II wojny światowej, gdy jego samolot został zestrzelony przez wroga. Znany jest jako pisarz–pilot, który łączył w sobie odwagę z wrażliwością. Z kolei jego twórczość to połączenie literatury faktu i literatury pięknej.
Cechuje ją wewnętrzna harmonia między formą a treścią, poetycka pełnia języka i metaforyki. Styl Saint-Exupery’ego naznaczony jest bogactwem wyobraźni, kunsztowną prostotą i niezwykłą precyzją słowa. Książka „Mały Książę” została napisana w 1942 roku, a ukazała się w 1943 roku w Nowym Jorku.
Pisarz tworzył ją w najtrudniejszym okresie swojego życia. Z dala od okupowanej ojczyzny i bliskich, pełen niepokoju o rozstrzygnięcie światowego konfliktu. Właśnie w tym niepokoju serca przenosi się do dzieciństwa i snuje poetycką i melancholijną baśń o małym chłopcu.
Opowieść ta toczy się na pustyni. Tu warto wspomnieć o tym, że w 1935 roku podczas nieudanej próby pobicia rekordu przelotu Paryż-Sajgon pisarz miał ciężki wypadek na pustyni libijskiej. Narratorem w tym utworze jest nikt inny jak tylko lotnik, który musiał przymusowo wylądować na Saharze.
W „Małym Księciu” spotykamy się z niezwykłymi wydarzeniami, sytuacjami, przemyśleniami. Książka przynosi nam wiele mądrych myśli, stwierdzeń, cytatów. Prawda ubrana w proste słowa nas pociąga jest dostępna dla każdego czytelnika, zarówno dziecka, jak i dorosłego.
Utwór jest wyrazem bliskiej chyba każdemu lirycznej tęsknoty za wyśnioną krainą, w której ludzie postępują zgodnie z mądrością serca, a życie podlega czystym i szlachetnym regułom wszechogarniającej miłości. Dzięki książce „Mały Książę” możemy, choć zabrzmi to może trochę dziwnie, przeczytać życie jej autora, ale nawet więcej w jakimś stopniu możemy przeczytać życie każdego człowieka, możemy przeczytać swoje własne życie. Co to znaczy przeczytać? Poznać, zrozumieć, poczuć, przyjąć, a może przede wszystkim odkryć.
Ta opowieść o pięknie i wadze uczuć i odpowiedzialności za nie, przepełniona jest zdaniami, o których trudno zapomnieć, np. „Wśród ludzi jest się także samotnym”, „Decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez”, „Dobrze widzi się tylko sercem”.
Zostańmy chwilę przy Małym Księciu. Ten chłopiec ma w sobie coś pociągającego i wzruszającego. Przybywa na Ziemię z innej planety, aby poznać świat i znaleźć przyjaciela. To delikatne i wrażliwe dziecko nazwane przez autora „niezwykłym małym człowieczkiem” staje się cenną i bliską istotą, którą chciałby uchronić przed cierpieniem. Wypowiedzi Małego Księcia naznaczone są powściągliwością, są tajemnicze i dyskretne.
Uczuciowy i subtelny przybysz z gwiazd, bez zbędnych tłumaczeń, rozumie język serca i stara się nie zasmucać swoich przyjaciół, róży, lisa i samego autora. Jego postawa jest przepełniona dobrocią i serdecznością. Chłopiec jest prostolinijny i skromny.
Choć dziwi się spotykanym na różnych planetach postaciom, to jednak nikogo nie osądza. Słowa dorosłych przyjmuje jak każde dziecko z dobrą wiarą. Jednak zachowuje swoje własne spojrzenie na rzeczywistość. Uparcie podąża ze swoją myślą i nigdy nie porzuca raz zadanego pytania. Pomimo tego, że nasz bohater jest dzieckiem, to odznacza się niezwykłym poczuciem odpowiedzialności. Widać to chociażby w trosce o los swojej planety.
Czuć to w relacji z różą. Poruszająca jest liryczność tej postaci, którą widzimy i w zachowaniu i w słowach chociażby takich: „Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca”; „Pustynię upiększa to, że gdzieś w sobie kryje studnię”.
Kończąc, chcę jeszcze przywołać choć jeden krótki cytat: „Ludzie z twojej planety, powiedział Mały Książę, hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie i nie znajdują w nich tego, czego szukają. A tymczasem to, czego szukają, może być ukryte w jednej róży lub odrobinie wody”.
Okazuje się więc, że my jako ludzie szukamy tak wiele, a tak mało trzeba. Prowadząc tylko dorosłe życie, umyka nam często dziecięca ufność, uczuciowość, otwartość na prawdę.
Być może „Mały Książę”, może stać się naszym przewodnikiem na drodze powrotu do źródła życia.
Dobrego czasu z książką i do usłyszenia w kolejnym odcinku!

