Jak oswoić raka? Temat nowotworów w literaturze dla dzieci i młodzieży | Agnieszka w Krainie Opowieści – transkrypcja

Zapraszamy do wysłuchania podcastu Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie. Dzień dobry, wita się z Państwem Agnieszka w Krainie Opowieści.

Staram się, żeby moje audycje odpowiadały na potrzeby Państwa oraz Waszych czytelników i mówiły o tematach, które są aktualne i ważne. Niestety takim aktualnym i ważnym tematem jest choroba nowotworowa. Zarówno taka, która dotyka rodzinę dziecka, jak i jego samego, albo też osoby w jego otoczeniu.

I dzisiaj chciałabym opowiedzieć Państwu o dziewięciu książkach, które mówią na temat choroby nowotworowej, na temat raka. Raka, który dotknął dziecko, dotknął osoby najbliższe, rodzeństwo, a także mamę. I chciałabym także napomknąć Państwu o dwóch wartościowych książkach, które przekazują wiedzę i na podstawie których możemy porozmawiać z dziećmi. Oczywiście przy każdej książce będę wskazywała na kategorie wiekowe i na to, jakiemu czytelnikowi możemy to podsunąć.

I mam nadzieję, że ta audycja będzie dla Państwa użyteczna. Chciałabym też zachęcić Państwa do tego, żebyście sami przeczytali te książki, bo niestety temat raka czy nowotworu to jest taki temat, który mam wrażenie, że nie omija w tym momencie już nikogo z nas. Każdy z nas zetknął się albo z osobą, która choruje, albo samemu zachorował.

Dlatego te książki myślę, że mogą mieć pokrzepienie każdemu. Pierwszą książką, o której Państwu opowiem, jest niezwykły picture book zilustrowany przez arcymistrzynię Lise Aisato, którego autorka opierała się, pisząc tę opowieść, tę historię, na swoich własnych doświadczeniach i doświadczeniach walki z chorobą, z białaczką, chyba dwu i pół letnią walką, swoją i swojej rodziny, swojego dziecka. W tej niezwykłej książce obrazkowej wnikamy niejako zarówno w myśli głównej bohaterki, dziewczynki tuż przed pójściem do szkoły w wieku takim przedszkolnym, która czeka na pójście do szkoły, jak i w emocje jej rodziny.

Razem z nimi przeżywamy chorobę głównej bohaterki, czujemy ich obawy. Też przepięknie treść jest doprawiona tymi ilustracjami, więc wiemy nawet więcej niż byśmy sobie potrafili sami wyobrazić. Widzimy te piękne ilustracje, widzimy ich obawy, ich lęki.

Widzimy tatę, który prawie nie wychodzi ze szpitala, mamę, która bardzo chudnie i nie może jeść. Ale co jest niezwykle cenne, poznajemy też nie tylko emocje, ale też odczucia fizyczne głównej bohaterki, która zastanawia się, czy naprawdę będzie w stanie pójść do szkoły, kiedy przestanie jej być niedobrze, kiedy będzie mogła wyjąć rurkę, sondę z nosa. I oprócz tych takich bardzo smutnych momentów i trudnych chwil, poznajemy też wspaniałe historie, które dzieją się w szpitalu, ponieważ towarzyszymy naszej głównej bohaterce, tak jak wspomniałam, w sali szpitalnej, podczas chemioterapii, podczas całego procesu leczenia.

Poznajemy też jej marzenia, najlepszego przyjaciela, lęki związane też z tym przyjacielem i jego zdrowiem. Ale poznajemy też wspaniały personel lekarski. I to jest niezwykłe, bo książka nie jest gruba. To jest kilkudziesięciostronicowy picturebook przepięknie okraszony ilustracjami, dzięki któremu przenosimy się w tamtą rzeczywistość, w rzeczywistość chorej dziewczynki i jej rodziny, a mimo to czujemy się pokrzepieni. Happy end jest nieoczywisty, tak jak w wielu przypadkach choroby nowotworowej nawet remisja jest nieoczywista i nie do końca mówi, że będzie wszystko idealnie, ale za każdym razem daje nam nadzieję. I tutaj jest tak samo.

Końcówka tej książki daje nadzieję zarówno naszej głównej bohaterce, jej rodzinie, jak i przyjacielowi. To taka bardzo poruszająca, słodko-gorzka opowieść, którą zdecydowanie można podsunąć dzieciom już tym najmłodszym, już tym w szkole podstawowej, może nawet w przedszkolu, kiedy czytamy tę książkę razem. Ten tytuł wskazuje, jakie emocje mogą towarzyszyć nam, naszym dzieciom w sytuacji choroby nowotworowej, która dotyka właśnie te dzieci nasze.

I też pokazują jak sobie z tym radzić i dają niesamowitą przestrzeń do tego, żeby wymienić się swoimi uczuciami i porozmawiać w rodzinie, jak my się czujemy, co z tego wynika. I ta książka „Na grzbiecie jednorożca” uważam, że jest uniwersalna wiekowo, bo tak jak wspomniałam, można mówić, można czytać ją z dzieciakami już w szkole podstawowej, a nawet wcześniej, ale spokojnie, ona będzie też doskonałym materiałem do rozmów nawet dla osób dorosłych, dla nastolatków, bo te wszystkie emocje, uczucia i nawet samopoczucie związane z chorobą mam wrażenie, że są tożsame, podobne, niczym się nie różnią.

Kolejną książką, która z kolei wnosi temat raka w sposób lekki i zwiewny, a nawet pokusiłabym się o to, że w sposób dowcipny i zabawny, to książka „Kowboj Rose, czyli jak przetrwać szkołę o jednym oku”.

To jest powieść już dla takiej młodzieży powyżej 12 roku życia, która pokazuje historię chłopca, który zmaga się z nowotworem oka i wskutek tego nowotworu traci oko, a także przeżywa chemioterapię, zawiera znajomości itd. I ta historia jest o życiu chłopca, który zmaga się z rakiem, ale jego największym problemem wcale nie jest rak, chociaż tak nam dorosłym czasami mogłoby się wydawać. Jego największym problemem jest to, że nie może się zaprzyjaźnić z osobami, z którymi chce i jest odrzucany przez grupę rówieśniczą, ale nie z powodu swojej choroby.

Trochę też, ale też z powodu innych rzeczy. I to, jak ten chłopiec radzi sobie w tej trudnej sytuacji społecznej, jak znajduje nowych przyjaciół, jak też radzi sobie ze swoimi emocjami związanymi z chorobą, to wszystko daje nam bardzo dużo otuchy, wytchnienia i takiej radości, ponieważ on rodzi sobie fantastycznie. I tutaj Państwu spoileruję, ale radzi sobie po prostu znakomicie.

I ta książka jest bardzo pogodna, mimo tego, że porusza tak poważny temat. Jest to powieść, która może spodobać się zarówno nastolatkom 12+, być może tym takim bardziej dojrzałym czytelnikom w wieku 10 lat także, ale myślę, że spodoba się także dorosłym i nawet starszym nastolatkom.

Te dwie książki, o których Państwu przed chwileczką powiedziałam „Na grzbiecie jednorożca” i „Kowboj Ross”, dotyczą takiego aspektu sprawy, jakim jest choroba samego dziecka, dziecko zapadające na chorobę nowotworową.

Ale czasami jest też tak, że na przykład choruje rodzeństwo. I tu mamy dwie niezwykłe książki, bardzo je polecam. Obie zostały wydane w wydawnictwie Literatura.

Jedna z nich to „Pierwszy dzień wiosny”, a druga to „Tak jest, Chef!”. Przy czym obie mam wrażenie, że przeszły przez świat odrobinę niezauważone. A szkoda, bo są to dzieła absolutnie wybitne moim zdaniem.

„Pierwszy dzień wiosny” opowiada o roku życia pewnej rodziny z dwóch punktów widzenia. Z punktu widzenia rodzeństwa, a właściwie przede wszystkim starszej siostry i z punktu widzenia dziewczynki chorej na białaczkę. I ten rok rodziny pokazany właśnie z tych dwóch punktów widzenia pozwala zobaczyć nam ogromny spektrum emocji, bo też mamy taki motyw i wątek, który nie do końca często się pojawia w literaturze dziecięcej, zwłaszcza i młodzieżowej.

Główna bohaterka, właściwie są dwie główne bohaterki, dziewczynka, która jest chora i jej starsza siostra. I starsza siostra chorej dziewczynki rozumie to w ten sposób i tak wyraża swoje emocje, że czasami chciałaby być chora, że zazdrości swojej młodszej siostrze tego, że ona ma mamę na wyłączność, bo mama jest w szpitalu i cały czas jest z Agnieszką, z chorą dziewczynką. A ona tej mamy nie ma i czasami myśli sobie, jej jest lepiej, bo ona jest chora, ale ma mamę, a my jesteśmy sami porzuceni, musimy sobie radzić, nie mamy mamy, bo mama jest w szpitalu.

I to jest niezwykły aspekt sprawy. Nie wiem, czy bardzo często o tym myślimy też w naszym osobistym życiu, jeżeli zajmujemy się kimś chorym, że też te osoby, dla których przestajemy mieć w tym momencie czas, bo jesteśmy skoncentrowani na pomocy i ratowaniu życia, że one też cierpią, też chorują. Bardzo to jest poruszające i warto pokazywać dzieciom także tę perspektywę, zwłaszcza jeżeli ich rodzeństwo choruje, bo być może właśnie te uczucia są im bardzo znane, a nikt im nie powiedział, że mają do nich prawo.

Więc to jest jeden aspekt sprawy, a druga narracja z punktu widzenia dziewczynki, która jest chora, też otwiera nam oczy na to, z iloma ona trudnościami i kłopotami się zmaga, jakie to są też problemy, które dotykają każdej strefy i sfery życia. Bardzo niezwykłe.

Z kolei w powieści „Tak jest, Chef!”, która także moim zdaniem przeszła niezauważona przez naszą literacką świadomość.

Jest bardzo dużo wątków i między innymi tym wątkiem jest choroba nowotworowa młodszego brata, głównego bohatera, bo tutaj już mamy narrację i głównego bohatera, który jest po prostu bratem starszym dziecka, które jest chore. I w tej powieści mamy mnóstwo ciepła, mnóstwo takiej myśli o tym, że wszystko można przykryć miłością, mnóstwo troski o tego młodszego brata, mniejszy konglomerat emocji ze strony głównego bohatera, ale za to mnóstwo bardzo interesujących wątków pobocznych, jak na przykład dużo starszy wiekiem ojciec i jego zawał. Dodatkowo konflikt światopoglądowy babci z mamą. Mnóstwo ciekawych wątków, świetna powieść, bardzo serdecznie polecam. Jeżeli jeszcze jej nie czytaliście, sięgnijcie, nawet jako dorośli, będziecie zadowoleni.

Myślę, że te dwie powieści i „Pierwszy dzień wiosny” i „Tak jest, Chef!”, to są powieści, które można podsuwać dzieciakom od czwartej klasy, dojrzałym czytelnikom nawet od trzeciej.

Niemniej te tematy poruszane tam i prowadzona narracja, mimo tego, że bohaterowie są młodsi, zdecydowanie nadaje się także dla licealistów, a już z całą pewnością powinni te książki przeczytać dorośli.

Czasami jest też tak, że zaczyna chorować najbardziej ukochana osoba chyba każdego dziecka. Może tutaj stosuję uogólnienie, ale chyba tak jest. Czasami na raka zaczyna chorować mama i jest to bardzo dotkliwe dla całej rodziny. I takich książek mamy stosunkowo dużo. Ja chciałam Państwu powiedzieć o dwóch, które mnie szczególnie poruszyły.

Właściwie o trzech, przy czym nie wszystkie mają happy end. Pierwsza z cudownym happy endem to jest powieść wydana przez wydawnictwo Agora – „Za duży na bajki”. I to jest niesamowita przygodówka, w której mamy bardzo nadopiekuńczą mamę, mamy mnóstwo dowcipu językowego, sytuacyjnego i mamy też dużo ciekawych takich przemyśleń dotyczących nowotworu, ponieważ mama bardzo się stara, żeby jej wychuchany jedynak nic się o tym nie dowiedział. I to jak ten chłopiec radzi sobie z tym, młody nastolatek, młodszy nastolatek, radzi sobie z tą wiadomością, to nie jest wątek naczelny, to jest wątek poboczny. Tam jest mnóstwo przygody i mnóstwo różnych innych myśli, chociażby tego, że chcemy wdrażać nasze dzieci do samodzielności. I tam pani raczej tego nie potrafi, za to ciotka, która opiekuje się chłopcem podczas jej choroby, doskonale sobie radzi. A ciotka jest szalona i fantastyczna. Te wszystkie wątki, w których jednym jest ta choroba nowotworowa, one powodują, że powieść nie jest w żaden sposób ani nużąca, ani ciężka, ale też uwrażliwia. To jest powieść, która zdecydowanie jest dla tej średniej grupy wiekowej, 12, 10 plus.

I tak jak poprzednio, właściwie mam wrażenie, że dzisiaj to jest taki lejtmotyw tej naszej audycji, to jest to, że te wszystkie książki mogą być czytane tak naprawdę przez wszystkich. Chociaż większość z nich jest kierowana do grupy odbiorców 10 plus, to ja mam wrażenie, że można je przeczytać i młodszym, i spokojnie mogą po nie sięgnąć starsi, a z całą pewnością powinni po nie sięgnąć dorośli. Ta powieść za duża na bajki jest po prostu fantastyczną, oprócz wszystkiego, świetną przygodówką, więc myślę, że będzie się bardzo podobać.

Bohaterem jest chłopak, więc też fantastyczna i dobra lektura do podsunięcia chłopakom.

Inną bardzo poruszającą książką, która po prostu chwyciła mnie za serce, jest powieść „Tyle miłości nie może umrzeć”. I tu od razu Państwu zespojleruję, bo czuję, że muszę to zrobić. Tu nie ma happy endu. Mama na końcu niestety odchodzi. W tej powieści jest pokazane, jak można rozmaicie reagować na żałoby i na smutek.

Tytuł ten pokazuje, że główna bohaterka nie reaguje na tę chorobę mamy i na tę całą rozpacz, która ją ogarnia smutkiem czy depresją, ale agresją. I to jest niezwykłe, bo nie mamy często takiego motywu w powieściach. Ta dziewczynka po prostu wdaje się w bójki, powoduje agresywne zachowania, znaczy sama przejawia agresywne zachowania, ale też powoduje sytuację, w której inni reagują agresją.

Niezwykle uwrażliwiająca dla nas dorosłych myśl o tym, że smutek ma naprawdę wiele różnych twarzy. Jest tam też bardzo ładnie pokazane, jak mama, która umiera, przygotowuje swoją rodzinę na to, że jej nie będzie. Bardzo poruszające.

I tak jak myślę, że będzie podobało się dzieciom, młodzieży, tak uważam, że jest to lektura absolutnie obowiązkowa dla dorosłych, by mogli zobaczyć i wniknąć trochę w to, co dzieje się w dziecięcych głowach wtedy, kiedy oni borykają się ze swoją chorobą.

Z kolei akcja powieści „Szczygły” dzieje się już po śmierci mamy, która właśnie umarła na nowotwór, z powodu nowotworu. I tu spotykamy się, poznajemy główną bohaterkę, przeuroczą i sympatyczną Zojkę, która dostrzega, w pewnym momencie odkrywa, że umie rozmawiać ze zwierzętami.

I ten wątek jest bardzo taki uroczy. Ważne w kontekście naszego tematu jest, może nie to, że dziewczynka przeżyła śmierć mamy, tylko to, jak ona wspomina wspólne chwile i to, co pomaga jej przetrwać ten okres żałoby i jak dawała sobie radę wtedy, kiedy mała mama chorowała. I to nie jest może najważniejszy wątek tej powieści, ale jest taką myślą przewodnią, która ją spaja. Muszę też napomknąć, że ta powieść ma ogromny potencjał biblioterapeutyczny w bardzo wielu tematach, więc podejrzewam, że jeszcze się w moich audycjach może pojawić. Jest ona kierowana także do tej grupy wiekowej 12+, i tak jak te wszystkie książki, o których rozmawialiśmy, spokojnie może być podsuwana zarówno młodszym, jak i starszym.

Czasami potrzebujemy też poinformować dzieci o tym, jak będzie przebiegała ich choroba i po prostu przekazać im rzetelną wiedzę albo jak będzie przebiegała choroba nowotworowa i ich najbliższych.

Znakomitą książką, która pomaga porozmawiać o tym temacie, o tym zagadnieniu, nawet z najmłodszymi, jest książka z serii „Ja i moje emocje” – „Każdy czasem choruje. Jak poradzić sobie z chorobą?” Ta książka to jedna z niewielu pozycji dzisiaj wymienionych, która skierowana jest do naprawdę młodszych dzieci, już na poziomie przedszkola i to oni są adresatami tej książki.

Niemniej zawiera ona tak dużo rzetelnej wiedzy, że mam wrażenie, że może być taką podpowiedzią do rozmawiania z dzieciakami znacznie starszymi. Tutaj mamy w tej części zarówno codzienne choroby, takie jak przeziębienie, ale też właśnie nowotwory, cukrzycę, atopowe zapalenie skóry i emocje, które nam towarzyszą wtedy, kiedy chorujemy my i nasi najbliżsi. Uważam, że jest to niesamowity przyczynek do dyskusji, do porozmawiania i do wspólnego czytania, nawet w przedszkolu.

Pierwsza, druga, trzecia klasa zdecydowanie tak, jeżeli chodzi o starszych. Sprawdźcie to Państwo sami, ale myślę, że może być to wartościowa pozycja do tego, żeby zacząć rozmowę w każdym wieku.

Ostatnią pozycją, o której dzisiaj powiem, jest bardzo wartościowy komiks autorstwa Bogusia Janiszewskiego i Maxa Skorwidera „O! Choroba” wydany przez Agorę razem z Fundacją Iskierka. To taki nowatorski sposób opowiedzenia dzieciom o chorobie nowotworowej, o emocjach jej towarzyszących, o realiach szpitala, tak na bardzo profesjonalnym poziomie powiedziane o USG, RTG, biopsji, o skutkach ubocznych chemioterapii. Wszystko to w takim typowo Maxo-Skorwidorowym stylu. Narysowane wszystko bardzo charakterystyczną kreską tego artysty.

Doprawione rzetelnością wiedzy Pana Bogusia Janiszewskiego, bo on zawsze ma doskonały research, jego lekkością i poczuciem humoru. Cały ten komiks, cała ta książka jest historią życia dwunastoletniej Adeli, która właśnie zapada na białaczkę. I ta niesamowita pozycja o choroba, ona oswaja temat raka w sposób bardzo łagodny, przystępny i ze sporą dawką poczucia humoru.

To tylko niektóre pozycje dotyczące choroby nowotworowej, które znajdziemy w książkach dla dzieci i młodzieży. Jest ich zdecydowanie, zdecydowanie więcej. Wybrałam dla Państwa ze względu na długość tej audycji dziewięć, które uznaję w tym momencie za wyjątkowe i godne przeczytania. Chociaż tak jak mówię, jest ich znacznie, znacznie więcej. Serdecznie zachęcam Państwa do tego, żebyście sięgnęli po te pozycje, zwłaszcza jeżeli dotyka Was taki temat. Mam jednak nadzieję, że wielu z nas wyjdzie zwycięsko z tej próby albo nigdy ich to nie spotka. Dlatego życzę Państwu bardzo dużo zdrowia i pozytywnego nastawienia. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.

Polityka cookies i prywatności

Strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu niezbędnym do prawidłowego działania serwisu, dostosowania strony do indywidualnych preferencji użytkownika oraz statystyk. Wyłączenie zapisywania plików cookies jest możliwe w ustawieniach każdej przeglądarki internetowej, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji w plikach cookies należy opuścić stronę.

Zaznacz cookies, które akceptujesz:
Powrót