Jak zachęcić dziecko do czytania

Zapraszamy do wysłuchania podcastu Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie. Państwa Agnieszka w Krainie Opowieści.

O tym, że czytanie jest umiejętnością, jest sztuką, która potrafi podnieść jakość naszego życia i która jest kluczowa, jeżeli chodzi o osiąganie naszych celów, chyba nie muszę nikogo przekonywać. Jestem pewna, że Państwo doskonale o tym wiecie i także chcecie zachęcać Waszych uczniów i Waszych czytelników do czytania. I dzisiaj chciałabym powiedzieć Państwu o książkach, które pomagają doskonalić umiejętność czytania, powodują, że staje się ona lepsza, że dzieciaki i nie tylko stają się bieglejsze w tej właśnie sztuce czytania, dzięki czemu chętniej i z większą przyjemnością sięgają po książki. I chociaż pewne rzeczy zapewne są Państwu znane, zwłaszcza te książki dla młodszych czytelników, to mam nadzieję, że zaskoczę Państwa i zachęcę Was do sięgnięcia także po inne książki, które adresowane są do nieco starszych uczniów.

Zacznijmy więc od serii dla nieco starszych uczniów. Jest to seria „To Się Czyta” z wydawnictwa Dwukropek. To wciągające historie znanych i nagradzanych pisarzy, które są adresowane właśnie do nieco starszych uczniów. Uczniowie klasy czwartej, piątej, szóstej, bądź też nawet starsi uczniowie obcojęzyczny, którzy dopiero zaczynają uczyć się języka polskiego, mogą mieć ogromną satysfakcję z tych historii, dlatego że są one bardzo dobre literacko. Są to opowieści uznanych i nagradzanych pisarzy, zaprojektowane w taki sposób, by wspierać dzieci mający trudności w czytaniu albo te, które po prostu niechętnie czytają.

I świetnie się sprawdzają, zarówno dla początkujących czytelników, takich, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w świecie literatury, ale także dla tych, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w języku polskim. Te książki są niesamowite przede wszystkim edytorsko. Mają niezbyt rozbudowane zdania, ale też doskonałe światło na stronie, krótkie akapity, szersze marginesy, dodatkowe interlinie, przyjazny krój pisma, co jest bardzo ważne dla mnie jako osoby, która czasami ma problemy ze wzrokiem. I też mają świetne ilustracje. Te książki treściowo są bardzo interesujące. Na razie wyszły to co prawda tylko cztery tomy, ale myśląc o tym, jak one są dobre, spodziewam się, że będzie ich znacznie więcej. Książki te poruszają wartościowe i ciekawe tematy, ale niejednokrotnie są też bardzo zabawne. Na przykład tytuł „Kiedy moja rodzina zniknęła” to jest taka uniwersalna historyjka, którą może przeczytać zarówno drugoklasista, jak i szóstoklasista o tym, jak chłopiec w pewnego dnia okazuje się, że nie ma jego rodziny w domu i jej poszukuje. Przygody, które tam w międzyczasie się dzieją w jego życiu, naprawdę myślę, że rozbawi ludzi w różnym wieku. A z kolei mnie ostatnio zachwyciła absolutnie książka „Wszystko by grać”, która porusza temat zarówno żałoby, jak i determinacji w dążeniu do celu, ale też tego, jakie to jest ważne, gdy ktoś poda nam przyjazną dłoń. Seria „To Się Czyta” z wydawnictwa Dwukropek. Myślę, że jeszcze będziemy bardzo dużo mówić na temat tego cyklu, bo zapowiada się fantastycznie.

Inną serią już znaną od chyba 10 lat i pierwszą, mam wrażenie, prekursorską na rynku polskim, taką serią ułatwiającą, uczącą czytania, jest seria „Czytam Sobie”. Ona kiedyś była wydawana przez wydawnictwo Egmont, teraz przez Harper Kids. I tam już przyzwyczailiśmy się do tego, że to są świetne literacko książki, uznani polscy autorzy, to jest ważne. W tej poprzedniej serii mamy dużo zagranicznych autorów. I trzy poziomy czytania. „Czytam Sobie” słynie z tego, że możemy ją, tę serię podsuwać zarówno tym najmłodszym, poziom pierwszy, tam mamy 150 do 200 słów, podział słów na głoski i takie umiejętności czytania na naprawdę elementarnym poziomie. Mamy też poziom drugi, gdzie teksty liczą już nieco więcej, od 800 do 900 wyrazów, piękne, barwne ilustracje, świetne teksty na różne tematy, na tematy historyczne, biograficzne, powieści, takie mini-powieści, właściwie opowiadania, komedie, horrory, cały przekrój różnych rzeczy. No i poziom trzeci. Poziom trzeci, moim zdaniem, jest absolutnie mistrzowski. To jest od 2500 do 2800 słów w tekście. Umieszczone są już tam czarno-białe ilustracje, które dają czytelnikowi poczucie, że już obsuję z taką dojrzalszą książką i tam mamy niesamowicie interesujące tematy, jak zresztą w każdej z tych poziomów. Każdy z tych poziomów ma bardzo dużo do zaoferowania, ale poziom trzeci może zaspokoić potrzeby naprawdę wymagających czytelników i takich, którzy chcą już przeczytać o dorosłych tematach. Na przykład ja ostatnio absolutnie zachwyciłam się historią domu towarowego braci Jabłkowskich, ważnego miejsca w moim życiu, bo spędziłam tam pół swoich studiów, bo był tam wtedy wspaniały megastore związany z książkami, ale cały czas to jest ciekawe i ważne miejsce na mapie stolicy. I szereg faktów dowiedziałam się właśnie z książki z serii Czytam Sobie, więc myślę, że to jest seria, która może zainteresować naprawdę starszych czytelników, starszych uczniów. Jedyny problem, który widzę w tej serii jest taki, że uczniowie utożsamiają, mogą utożsamiać tę serię z młodszymi dziećmi, a jak wiemy, dzieciaki rzadko kiedy lubią czytać o młodszych i raczej sięgają po książki i aspirują do tego, żeby czytać książki dla starszych. I myślę, że seria „Czytam Sobie” i wydawcy tej serii znakomicie sobie zdają z tego sprawę, że te książki kojarzone są z taką lekturą dla młodszych. Dlatego jest kontynuacja serii „Czytam Sobie” reklamowana jako seria dla nieco starszych czytelników wychowanych na „Czytam Sobie” i jest to seria „Czytam, Bo Lubię”. Na razie jest tam mały wybór tytułów, ja jeszcze się nią nie zachwyciłam, bo chyba się za mało rozczytałam w niej. Niemniej są tam znakomici polscy autorzy, więc myślę, że to też jest rewelacyjna rzecz do podsuwania właśnie starszym uczniom. Ja tutaj cały czas mam w pamięci uczniów, którzy… właściwie mówię uczniów, ale to chodzi o czytelników, chodzi o nasze dzieci, które oswajają się z językiem polskim. I te serie naprawdę są znakomite dla naszych młodych czytelników.

Wspominając i mówiąc o książkach, które są zachętą do czytania, nie można po prostu pominąć książek quasi-komiksowych, takich jak chociażby „Dziennik Cwaniaczka”. To jest książka, która przychodzi mi pierwsza na myśl, kiedy właśnie myślę o tym, od czego dzieciaki zaczynają czytać. I też przywołuję od razu w pamięci taki cytat Whoopi Goldberg, który przez długi czas pojawiał się na okładkach „Dziennika Cwaniaczka”, który mówił „to są książki dla twoich dzieci, jeśli lubią czytać, a zwłaszcza jeśli nie lubią”. I ja absolutnie się pod tym podpisuję. Whoopi Goldberg wiedziała, co mówi. „Dziennik Cwaniaczka” i tego typu książki, których mamy na rynku już teraz więcej, bardzo bogato ilustrowane, z wartką akcją, z elementami właśnie komiksowymi.

Te książki robią cudowną robotę na rzecz tego, żeby dzieciaki czytały więcej i żeby oswajały się z czytaniem. „Dziennik Cwaniaczka”, którego wprawny czytelnik, dorosły czytelnik, ale nie tylko, po prostu, wprawny czytelnik może naprawdę przeczytać przez 45 minut, daje ogromne poczucie sukcesu każdemu czytelnikowi innemu, który poświęci na to trochę więcej czasu, bo to wydaje się być bardzo gruba książka, którą się przeczytało. I to poczucie sukcesu, które towarzyszy dzieciom po przeczytaniu i satysfakcji po przeczytaniu „Dziennika Cwaniaczka” może stanowić podwaliny i stanowić początek do tego, by sięgać także po inne książki. Dlatego bardzo serdecznie zachęcam do tego, żeby nie wahać się polecać właśnie „Dziennika Cwaniaczka”. Ja mam wrażenie, że przez 16 lat mojej pracy w bibliotece właśnie „Dziennik Cwaniaczka” wychował wielu uczniów do dalszego czytania i sięgania po różne inne rzeczy, bo był zabawny, wesoły, dawał poczucie sukcesu, a przy tym był bardzo łatwy w odbiorze, dużo śmiesznych ilustracji, świetna czcionka, dobre światło na stronie, znakomity kontrast, wszystko to bardzo ułatwia czytanie. Ale nie jesteśmy wskazani tylko na Dziennik Cwaniaczka, jest bardzo wiele innych książek w podobnym stylu, np. „Lottie Brooks”, seria, która jest skierowana do dziewczyn i moim zdaniem zawiera te same atuty książek, które ułatwiają czytanie, a przy tym porusza tematy, które mogą być bliskie naszym młodym czytelniczkom. Takich serii jest coraz więcej i mają różne tematy, różnych bohaterów.

Takie ostatnio książki, które mnie zachwyciły to „Dziennik Rut”, to nie jest co prawda seria, to jest pojedyncza książka, taka moim zdaniem trochę w vibe „Lottie Brooks”, mówiąca o dziewczynce z wielodzietnej rodziny, o dziewczynce Polce, która jest też Żydówką i mieszka w Krakowie. To jest też bardzo ciekawy wątek, taki nietuzinkowy, przy czym książka jest przeurocza, wspaniale zilustrowana i ma te wszystkie atuty i cechy, o których mówiłam do tej pory, a miłośnikom żartu fizjologicznego i właścicielom takiego absurdalnego poczucia humoru, bardzo gorąco polecam „Najgorszy Tydzień z Życia”, który ma fenomenalne ilustracje i też jest bardzo zabawny. To także jest dziecko naszej księgarni, tak jak „Dziennik Cwaniaczka”. Na razie chyba doprowadziliśmy naszego głównego bohatera do piątku, bo każdy dzień tygodnia to oddzielna książka i myślę, że skończy się na siedmiu tomach, ale jest to bardzo śmieszne, chociaż tak jak mówię, trochę specyficzne, tam jest sporo żartu fizjologicznego.

Inną grupą książek, które mogą być bardzo skuteczną zachętą do tego, by nasi młodzi czytelnicy sięgnęli po coś więcej, są komiksy. Ja wiem, że są rozmaite opinie na ten temat, niektórzy uważają, że komiksy odciągają od książek, inni myślą, że to w ogóle nie są książki. Dla mnie komiksy są bezcennym narzędziem i bezcenną formą literatury, która zachęca nawet niechętnych czytelników do tego, by sięgnąć po słowo pisane.

Ja bardzo cenię sobie komiksy i uważam, że są bardzo wartościowe, dlatego jeżeli wasze dziecko sięga po komiksy, wybierajcie te wartościowe, wybierajcie te, które są dla niego interesujące, które wy też uznajecie, że mają dodatkową wartość. Nie wahajcie się podsuwać komiksów, bo one robią świetną robotę. Ja jestem niemalże wyznawczynią, pasjonatką i wielką fanką komiksu „Fibi i Jednorożec”, bo dla mnie to jest taka współczesna odpowiednik „Calvina i Hoobbsa”, na którym ja się wychowałam, którego kochałam.

„Fibi i Jednorożec” ma taką zaletę, lepszą chyba niż „Calvin i Hoobbs”, że ma duże dymki, duże litery, dzięki czemu nawet tym uczniom, tym czytelnikom, którzy kiepsko czytają, łatwo jest poradzić sobie właśnie z tą lekturą.

Ostatnio też zakochałam się po prostu absolutnie w trzytomowym komiksie „Arlo i Pips”, jedynym w swoim rodzaju komiksie, bo komiksie ornitologicznym, którego bohaterami są Arlo i Pips, dwóch przyjaciół, z których jeden jest krukiem i możemy dowiedzieć się bardzo wielu ciekawostek na temat życia tych właśnie ptaków.

Na rynku dostępne są też znakomite komiksy popularnonaukowe i przywołam chociażby jedną serię, bo tych książek jest coraz więcej, tych komiksów jest coraz więcej, ale mnie absolutnie zachwyciła seria „Dzień z Życia”, i mamy dwa tomy na razie „Dzień z życia skunksa, jelita i tego, kto czyta” oraz „Dzień z życia astronauty, kosmicznej kupy i ziemskiej skorupy”, wydane przez wydawnictwo Dwie Siostry, które oprócz tego, że są zabawne, mają mnóstwo fajnych ilustracji, mają też rozdziały, które łatwo i szybko można przeczytać, dzięki czemu nie zniechęcają. To komiksy te zawierają też naprawdę ogrom wiedzy, a w przypadku tej drugiego tomu, kosmicznego tomu, jest to wiedza naprawdę specjalistyczna, wiedza, która może być bardzo wartościowa nie tylko dla dzieci, młodzieży, ale także dla osób dorosłych. Ja dowiedziałam się z tych komiksów bardzo dużo i myślę, że to może być też świetna rzecz do podsunięcia dzieciakom chociażby w spektrum, które może niekoniecznie lgną do literatury pięknej, za to lubią komiksy i chętnie dowiadują się różnych ciekawostek na temat świata. Myślę, że to może być absolutny strzał w dziesiątkę.

Wyszukując dla naszych uczniów, dla naszych czytelników książki, które będą dla nich zachętą do czytania, przede wszystkim chcemy, żeby mieli z tego frajdę, dlatego szukamy książek, które pokażą im, że czytanie nie jest ciężką pracą, a raczej przyjemnością, że mogą się przy tym świetnie bawić. I tutaj taką grupą książek, które zdecydowanie to zapewniają, są książki i komiksy paragrafowe oraz książki gry zabawy, można tak uznać. Książki i komiksy paragrafowe są to takie formy, takie dzieła, których możemy dokonywać wyboru i być bohaterami książek.

Możemy razem z bohaterami naszej książki podejmować różne decyzje i rozmaicie poprowadzić intrygę i akcje. Ja bardzo lubię serię z Mamanii „Twoja misja”, w której jest chyba trzy czy cztery tomy, m.in. Leonardo da Vinci oraz średniowiecze, których akcja jest naprawdę wartka i ciekawa i bardzo dużo się tam dzieje, a decyzje, które trzeba podjąć, które po prostu prowadzą nas w różne miejsca książki, wcale nie są łatwe, a zawsze są interesujące. Jeżeli chodzi o komiksy paragrafowe, to szczególnie lubię serię o Sherlocku Holmesie, która nie jest prosta, dlatego może być też fajnym wyzwaniem dla starszych naszych czytelników i naprawdę zapewnia mnóstwo rozrywki, bo właśnie o to nam chodzi.

Chcemy, żeby nasze dzieci zaczęły mieć tak wielką frajdę z czytania jak my i te książki mogą w tym pomóc. Jeżeli chodzi o książki paragrafowe, to szczególnie Państwu polecam oprócz tych serii „Nasza misja”, też bardzo ciekawą książkę, która pomaga poznać historię i różne ciekawostki dotyczące Wilanowa, a przy tym doskonale się bawić, książkę pod tytułem „Gdzie jest wydra”. Skojarzenie literatury z dobrą zabawą zapewniają też książki gry, na przykład różnego rodzaju zagadki detektywistyczne, które pozwalają nam rozwiązywać zadania i może niekoniecznie tak, jak w książce bądź komiksie paragrafowym podróżować po książce, ale mieć satysfakcję z tego, że udało nam się po prostu rozstrzygnąć jakiś problem, jakąś zagadkę, bądź nawet rozwiązać sprawę kryminalną. I książką, która ostatnio mnie zachwyciła, jest książka „Podróżuj w czasie”, to jest wydawnictwo Kropka sto świetnych zagadek związanych z dwudziestoma słynnymi postaciami historycznymi. Moim zdaniem, rozrywka dla prawdę dla każdego, od 10-12 do 112 lat, bardzo Państwu polecam. A jakiś czas temu, wręcz powaliło mnie na kolana i uważam, że powinno być w każdej bibliotece i w każdym domu, wydawnictwo Debit z książką „Zagadki detektywistyczne dookoła świata”. Tam z kolei jest 25 zagadek dotyczących różnych zabytków bądź zwyczajów na całym świecie, które rozstrzyga się w taki sposób, trzeba po prostu się domyślić i je rozstrzygnąć, a potem rozwiązanie poznaje się zakładając specjalne okulary i patrząc na konkretne miejsce w tekście. Bardzo to ciekawe i jeszcze nie widziałam takiego rozwiązania wcześniej, przy czym dzieciaki uwielbiają też takie gadżety związane z okularami mówiąc dzieciaki, naprawdę mam na myśli czytelników od szkoły podstawowej po szkołę średnią.

Ciekawostka, jak mogę Państwu powiedzieć, że taką książkę paragrafową, która ma rozmaite zakończenia i możemy rozmaicie poprowadzić intrygę, możemy też znaleźć przynajmniej jedną, taką spotkałam absolutnie dla dorosłych. Książka 18+, „Wybór damy”, romans interaktywny i możemy w czasach Jane Austen przeżyć swoją przygodę, swój romans i rozmaicie rozwinąć fabułę, więc jeżeli Państwo też chcecie się tak pobawić, to serdecznie zapraszam do sięgnięcia po wybór damy. Przypominam, 18+.

Książkami, które mogą być też taką zachętą do czytania, uważam, że są książki podróżnicze, bogato ilustrowane z często bardzo z rozszerzoną rzeczywistością dzięki kodom QR. Dla mnie najciekawszą serią jest chyba Wombat Maksymilian, który łączy w sobie wszystkie zalety książki popularnonaukowej, książki podróżniczej z wspaniałą akcją i fabułą, ponieważ poznajemy zarówno Wombata, jak i jego rodzinkę.

Możemy się do nich przybliżyć, możemy ich polubić, a przy tym dowiedzieć się bardzo wiele o różnych krajach świata, które nasz wombaci bohater odwiedza. Oczywiście atutem książki jest też duża czcionka, świetna przejrzystość na stronie, ilustracje, ale także dodatkowe kolorowe zdjęcia oraz wspomniane wcześniej kody QR. Oprócz kodów QR mamy też nawiązanie do strony internetowej, specjalnie stworzonej, dzięki której możemy poszerzyć sobie rzeczywistość tej książki, wpisując tajny kod dostępny w książce. Więc to jest świetna zabawa i też takie połączenie z interaktywnością, którą dzieci po prostu kochają.

Oczywiście nie muszę też w tym kategorii na pewno nie muszę nikomu przedstawiać „Neli, Małej Reporterki”, która już teraz nie jest już chyba nawet małą reporterką, jest chyba po prostu Nelą, ma 20 lat, ale przez wiele lat czyniła bardzo dużo dobrego dla czytelnictwa, publikując książki, które właśnie były bogato ilustrowane, miały duże litery, kody QR, piękne zdjęcia, a to wszystko było dla dzieciaków zachętą do czytania. Na pewno Państwa nie zaskoczę, gdy powiem, że czytanie jest jedną z największych przyjemności mojego życia.

Nawet nie wiem, czy nie zaryzykowałabym twierdzenia, że największą. Uwielbiam to robić i uważam, że dzięki temu moje życie jest znacznie bogatsze. Dlatego chciałabym, żeby wszyscy mieli taką samą frajdę z tej wspaniałej rzeczy, jaką jest obcowanie z literaturą.

Umberto Eco powiedział, że kto czyta książki, ten żyje podwójnie. Ja mam wrażenie, że czytając książki żyjemy potrójnie, przynajmniej ja mam wrażenie, że przeżyłam tysiąc żyć, dzięki temu, że mam taką frajdę z czytania książek i dlatego chciałabym bardzo, żeby i nasi czytelnicy, nasze dzieci zeznały takich samych uczuć. Mam nadzieję, że książki, które Państwu podpowiedziałam dzisiaj będą pomocne w rozpalaniu pasji czytania i zachętą do tego, by coraz częściej i z większą radością sięgać po książkę.

Niech frajda z czytania nigdy nas nie opuszcza, czego z głębi serca życzę zarówno Państwu, Waszym czytelnikom, jak i sobie.

Polityka cookies i prywatności

Strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu niezbędnym do prawidłowego działania serwisu, dostosowania strony do indywidualnych preferencji użytkownika oraz statystyk. Wyłączenie zapisywania plików cookies jest możliwe w ustawieniach każdej przeglądarki internetowej, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji w plikach cookies należy opuścić stronę.

Zaznacz cookies, które akceptujesz:
Powrót