Poćwicz swój mózg z książkami-wyszukiwankami | Agnieszka w krainie opowieści – transkrypcja

Zapraszamy do wysłuchania podcastu Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie. Dzień dobry, wita się z Państwem Agnieszka w Krainie Opowieści.

Podcast ten nagrywam w marcu w przededniu jednego z moich ulubionych świąt, mianowicie święta mózgu. Już za chwilę w marcu będziemy obchodzić światowy tydzień mózgu, w którym będziemy przypominać sobie jak ważny jest to organ. Ja bardzo sobie cenię swój mózg i bardzo cenię sobie możliwość trenowania go i uważam, że jest to bardzo ważne, żebyśmy też wspierali trening mózgu naszych dzieci, naszych uczniów, naszych czytelników, zwłaszcza w świecie, w którym tak dużo patrzą oni w ekrany, a te nie oszukujmy się po prostu ogłupiają.

Dlatego warto trenować mózg? O tym, że po prostu czytanie ćwiczy nam nasze władze poznawcze, ćwiczy nam nasz organ zwany mózgiem. O tym wiemy wszyscy i tak o tym właściwie są wszystkie moje podcasty, bo każda książka, którą państwu proponuje, trenuje mózg i powiem więcej, nie tylko mózg, trenuje także umiejętności empatii, a także uczy lepszego zarządzania swoimi emocjami, wzmacnia samoświadomość.

Ale dzisiejsza audycja szczególnie poświęcona będzie takim wyjątkowym pozycjom, wyjątkowym książką, które mogą trenować nasz mózg. I o jakich książkach dzisiaj powiem? Dzisiaj opowiem państwu o zaletach książek-wyszukiwanek i na pewno je państwo znacie, ponieważ książki wyszukiwanki są na naszym polskim rynku już od dłuższego czasu. Na świecie chyba najbardziej popularną książką wyszukiwanką, nawet taką, do której nawiązuje popkultura, jest seria książek „Gdzie jest Wally?”. Doskonale też znana u nas w Polsce, dzięki wydawnictwu Mamania. I o tym państwo doskonale wiecie. Warto też przywołać na myśl takie książki, jak „Wiosna…”, „Zima…”, „Jesień na ulicy Czereśniowej”. O nich też bardzo często mówimy. Takim fajnym cyklem, który już nie jest aż tak bardzo popularny z Wydawnictwa Nasza Księgarnia, seria „Opowiem ci mamo o tym, co robią…” np. robaki. To też była świetna książka z elementami wyszukiwania. Oczywiście dla starszych czytelników doskonała jest książka o detektywie Pierre, „Detektywie Pierre w Labiryncie”, „Detektyw Pierre na tropie”. I wszystkie te lektury bardzo państwu polecam, ale dzisiaj chciałabym opowiedzieć państwo o książkach Wyszukiwankach, które ostatnimi czas absolutnie podbiły moje serce o naszej polskiej rodzimej produkcji, o książkach Wyszukiwankach dotyczących różnych miast. Ale o tym za chwileczkę i będę się zachwycać i opowiadać państwu o szczególnych właściwościach tej właśnie serii.

Najpierw warto może zadać sobie pytanie, po co nam w ogóle książki wyszukiwanki? Co one takiego nam dają? Chociaż w pierwszym momencie mogłoby się wydawać, że książki te są szczególnie cenne dla dzieci młodszych i to jest prawda, bo one bardzo wspomagają rozwój dziecka już od najwcześniejszych lat, pozwalają się skoncentrować, warto po nie sięgać przez całe życie. One są świetne także dla seniorów. Książki wyszukiwanki pomagają nam trenować i naszym dzieciom trenować koncentracje i skupienie. Przez dłuższy czas szukając konkretnych elementów na stronie, dziecko uczy się nie dość, że takiego miłego smaku sukcesu, kiedy je znajdzie, ale też skupiania na konkretnych obiektach. Nie jest też tajemnicą, że takie wyszukiwanki rozwijają spostrzegawczość. Mogą też stymulować wyobraźnię i umiejętność opowiadania, gdy do wyszukiwania elementów włączymy także rozmowę. Zaczniemy pytać, a co się dzieje na tej ilustracji? A co robi nasz główny bohater? A co może się wydarzyć na kolejnej stronie? Albo jak byś poprowadził jego narrację, co by się tu mogło wydarzyć? W ten też sposób rozwijamy słownictwo dziecka, prosząc go o to, żeby opisało na przykład to, co się dzieje wokół naszego głównego bohatera.

To także jest wsparcie w nauce czytania, dlatego że uczymy się pewnej kierunkowości. Szukając w wyszukiwankach różnych elementów od lewej do prawej, od góry do dołu, uczymy się tego, jaki jest u nas w Polsce struktura czytania. Weźmy też pod uwagę, że wyszukiwanki są niesamowicie, myślę, że w tym momencie już bezcenną pomocą dla naszych dzieci przyzwyczajonych do ekranów, na których wszystko miga, mryga, objawia się, śpiewa i tańczy.

Takie skoncentrowanie się na konkretnej stronie z dowcipnym być może zadaniem, bo być może umówimy się na to, że będziemy sobie opowiadać historię, albo nawzajem prześcigać się w opowiadaniu dowcipów na temat tego, co się dzieje, bądź też po prostu spędzimy razem czas, to właśnie to ten aspekt. Bycia razem, bycia przy jednej książce, ale jest niezwykłe. Nie musimy jednak tylko tego się trzymać, nawet pozostawienie dziecka sam na sam z taką książką, której będzie mógł wyszukiwać, czyli dobrze się bawić, jest ten element zabawy tak ważny do rozwoju każdego dziecka i tak atrakcyjny, gdy podsuwamy mu książkę, ale też będzie statyczny.

To jest niesamowite, bo tak jak powiedziałam, na ekranach nam wszystko mryga, pika i w ogóle się rusza, a na stronie książki wyszukiwanki chociaż jest tak wiele bodźców, bo znajduje się tam tak wiele różnych ilustracji, tak wiele różnych postaci, które nie nużą, to jednak książka jest statyczna. Możemy się skupić i wyciszyć. Mam wrażenie, że to może być niesamowita alternatywa, na przykład do czytania przed snem.

Sami przeczytamy dziecku kawałek, fragment książki, a potem pozwolimy mu wyszukiwać, albo odwrotnie. Najpierw przed snem element wyciszania to jest samodzielne czytanie, tudzież oglądanie po prostu książki wyszukiwanki, a potem wspólna lektura. I to, moi Państwo, nie jest tylko tak, że te książki, te zalety, o których Państwo wspomniałam, one są ponadczasowe.

Ja tutaj, mówiąc o czytaniu przed snem, troszkę może się wydawać, że zasugerowałam, że to jest dla młodszych dzieci, ale przecież fundacja Cała Polska Czyta Dzieciom, zachęca nas do tego, żebyśmy czytali przed snem nawet dorosłym, niemalże dzieciom, o ile tylko będą chciały. Tak samo tutaj książki wyszukiwanki doskonale sprawdzają się także dla starszych dzieci. Sprawdzają się doskonale także w szkole i w bibliotece, bo to wszystko, co państwu powiedziałam, omawianie historii, która mogła się wydarzyć na kartach książki, rozmawianie o tym, o sekwencji wydarzeń między bohaterami, zastanawianiu się, jakie mają uczucia i emocje.

To wszystko może się dziać zarówno na lekcjach, na przykład języka polskiego, albo na zajęciach wyrównawczych, bądź rozwijających jakieś talenty, ale to też może być świetne zajęcie do tego, żeby dziecko zajęło się samo książką, podczas gdy siedzi i czeka w bibliotece, na przykład na jakiej zajęcia. W mojej bibliotece książki wyszukiwanki jeszcze wtedy nie znałam tych, o których Państwu dzisiaj opowiem, tak szczególnie, które są głównymi bohaterami naszego podcastu, wtedy jeszcze nie było ich na rynku, za to tryumf w mojej bibliotece święcił zarówno „Gdzie jest Wally?”, jak i „Detektyw Pierre”, nad którymi moi uczniowie spędzali naprawdę wiele godzin z ogromną przyjemnością i niekoniecznie musieli nawet opowiadać sobie te wszystkie historie. Czasami zostawali po prostu z tą książką sami i sami się zajmowali.

Książki wyszukiwanki, w których nie mamy tekstu, w większości przypadków, chociaż w „Detektywie Pierre” są pewne zadania, dziecko zostaje postawione tylko przed ilustracją, wyobraźnię naprawdę może poszaleć. Wszystko to, co się wydarzy, tak naprawdę cała ta historia, cała ta książka zależy od dziecka, co jest moim zdaniem ogromną zaletą. Obiecałam jednak Państwu, że dzisiaj opowiem o książkach wyszukiwankach, które szczególnie skradły moje serce w ostatnim czasie.

I są to książki wyszukiwanki wydane w wydawnictwie Blask, w serii „Henio i Hania”. Są to cztery wyszukiwanki, w tym momencie mam nadzieję, że będzie więcej. Mam takie oczekiwanie i też przeczucie, że będzie więcej. Cztery wyszukiwanki dotyczące poszczególnych miast Polski. I mamy już Warszawę, Gdańsk, od którego wszystko się zaczęło, Kraków i Wrocław. Wszystkie te książki wydane są w Polsce na grubym kartonowym papierze do wykonania ilustracji i całej książki wykorzystane są ekologiczne farby, nieszkodliwe, nietoksyczne.

One mają wszystkie atesty. Dlatego książki te mogą być wykorzystywane także w pracy z najmłodszymi dziećmi, które, jak wiemy, nie tylko taką książkę oglądają, ale czasami też poliżą i nadgryzą. Te książki myślę, że dadzą sobie radę z takimi małymi aktywnościami dzieci. I one są niezwykłe, ponieważ po pierwsze dotyczą polskich miast, po drugie są tak doskonałe jakościowo, po trzecie mają niezwykły atut. Dla mnie to jest unikatową rzecz. Ilustratorką każdej tej książki jest ktoś inny. Jest lokalna artystka związana z miastem, który ilustruje. I tak mamy panią Ewy Poklewską-KoziełŁo, która jest Gdańszczanką i ilustrowała Gdańsk. Martę Ignerską, która cudownie, moja ukochana w ogóle książka, zilustrowała Warszawę. Aleksandrę Fabię z Krakowa i Gosię Kulik z Wrocławia. Podkreślam to, że są to artystki, które są lokalne, ponieważ one pokazują swoją perspektywę miasta. Nie dość, że oddają miasto, które kochają, taki sposób, który jest dla nich właściwy, to też wybierają właściwy dla ich stylu i dla ich wyrazu artystycznej ekspresji, ale też pokazują te fragmenty miasta, które są dla nich ważne, a być może nie są aż tak bardzo oczywiste.

Ja też jestem Warszawianką i po prostu kocham Warszawę, kocham energię tego miasta i uważam, że Warszawa, wyszukiwanka Warszawa i styl, w jakim ona jest narysowana właśnie oddaje tę niesamowitą, szaloną energię miasta i tam na przykład w tej książce mamy kadr z plaży Poniatówki, bardzo ważnej dla mnie także, a nie ma chociażby Wilanowa. Dlaczego? Dlatego, że artystka uznała, że to są dla niej ważne miejsca w Warszawie. Moim zdaniem genialne, niesztampowe i bardzo otwierające też na różne sposoby patrzenia na miasto, które tutaj oglądamy.

To, że każda książka namalowana jest w charakterystycznym dla artystki stylu i jest po prostu bardzo odmienna. Też jest ogromnym atutem, jeżeli chodzi o rozwijanie spostrzegawczości dziecka, to też rozwijanie jego zdolności artystycznych, poczucia piękna. Moim zdaniem, każda z tych wyszukiwanek to jest mała galeria sztuki i coś niezwykłego, a jeżeli chodzi o to spostrzeganie, to warto zwrócić uwagę na ten aspekt, że dziecko po pierwsze może wyrabiać sobie swoją opinie na to, jaki styl estetyczny mu się podoba, ponieważ każda z tych książek jest zupełnie inna i być może nie każda kreska będzie trafiać do każdego dziecka, a być może to dziecko będzie zachwycone każdą.

Mówiąc o trenowaniu spostrzegawczości, mam na myśli to, że chociaż w każdej książce występuje czwórka tych samych bohaterów, Henio, Hania, mama i tata, to w każdej z tych książek narysowani oni są całkowicie inaczej. Dlatego trzeba wzmóc swoją bystrość, wzmóc spostrzegawaczość i wyszukać głównych bohaterów właśnie w tak odmienny sposób narysowanych. Myślę, że to też może być taki przyczynek do porozmawiania z dziećmi o tym, że każdy z nas czasami w różnych sytuacjach jest trochę inny, inaczej się zachowuje, czasami też inaczej wygląda.

Myślę, że to jest ogromne pole właśnie do porozmawiania o tym. Ta różnorodność ilustracji mam wrażenie, że może być też szczególnie ważna w kontakcie dziecka neuroatypowego z tymi książkami. Bo może się okazać, że dla dzieci neuroatypowych konkretny tom, bo konkretny styl rysowania ilustracji będzie szczególnie pociągający albo wręcz przeciwnie zupełnie nie będzie się podobał i tutaj nie zostajemy na lodzie. Możemy podsunąć inne miasto, inną wyszukiwankę i siłą rzeczy inny styl.

Muszę Państwu powiedzieć, że ja kocham miasta, jest oprócz tego, że totalnie kocham Warszawę, to lubię po prostu miasta, lubię energię miast, lubię je poznawać i sam pomysł, żeby ten sposób pokazać polskie miasta bardzo mi odpowiada.

Mam też wrażenie, że przy wyszukiwankach możemy nawet my jako dorośli spędzić bardzo dużo czasu, a z całą pewnością możemy spędzić dużo czasu razem z naszymi dziećmi. Chciałabym bardzo, żebyście Państwo dobrze się bawili, trenowali swój mózg i sięgali po wyszukiwanki. W tym momencie moim absolutnym hitem jest seria, o której Państwu dzisiaj szczególnie szeroko powiedziałam, Henio i Hania.

Jestem bardzo ciekawa, czy Państwo już ją znacie. Jeżeli nie, to bardzo serdecznie zachęcam. Jeżeli mieliby Państwo życzenie podzielić się ze mną swoją opinią na temat tych wyszukiwanych, to bardzo proszę o napisanie komentarza.

Spotify daje taką możliwość. Będzie mi bardzo miło. Podsumowując, każda książka jest doskonałą siłownią dla mózgu. Niemniej książki wyszukiwanki także dają nam wyjątkowy trening i pozwalają nam zadbać nasz najważniejszy organ w sposób wyjątkowy. Serdecznie zachęcam Państwa do tego, żebyście sami sięgali po książki wyszukiwanki i także podsuwali je swoim dzieciom.

Do usłyszenia w kolejnym odcinku.

Polityka cookies i prywatności

Strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu niezbędnym do prawidłowego działania serwisu, dostosowania strony do indywidualnych preferencji użytkownika oraz statystyk. Wyłączenie zapisywania plików cookies jest możliwe w ustawieniach każdej przeglądarki internetowej, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji w plikach cookies należy opuścić stronę.

Zaznacz cookies, które akceptujesz:
Powrót