Tech-Talk gadam o cyfrowym świecie | Algorytm nie zna zmarszczek. Jak social media i AI uczą kobiety patrzeć na siebie – transkrypcja

Zapraszamy do wysłuchania podcastu pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie. Cześć, tu Ewa Kirsze z nową odcinkiem Tech Talk Gadam o cyfrowym w świecie.

Jest mi niezmiernie miło, że wstrzeliłam się w czas, ponieważ za dwa dni będziemy obchodzić i świętować Międzynarodowy Dzień Kobiet, dlatego też dzisiaj będziemy rozmawiać oczywiście o kobietach. I ten odcinek miał być poniekąd powtórką . Chciałam przygotować go w sposób bardziej tradycyjny, opowiedzieć o kobietach w sieci, które realnie zmieniają rzeczywistość, powiedzieć też o tym, jak kobiety kształtują właśnie ten etyczny wymiar AI i dbają o odpowiedzialność cyfrową.

Chciałam mówić o sprawczości i o ich kompetencji, ale całkiem niedawno natknęłam się na post i wpis pod postem. Młodej dziewczyny, dwudziestolatki, która pomimo tego, że wyglądała świetnie, była naturalnie piękna, miała gładką skórę, piękne oczy, to pod postem był wpis. Czy tylko ja mam wrażenie, że wyglądam staro, moja twarz wygląda na zmęczoną, jakby była starsza niż powinna? Co powinnam jeszcze zrobić, jeżeli chodzi o zabiegi medycyny estetycznej, żeby wyglądać lepiej? No i tutaj we mnie muszę przyznać, że trochę się zagotowało, bo pomyślałam sobie, że jeżeli dwudziestolatka ma tyle kompleksów, tak mało pewności siebie i że wszystko opiera się na wyglądzie zewnętrznym, to chyba coś się mocno zmieniło i co tak naprawdę musi się wydarzyć w świecie cyfrowym, żeby dwudziestolatka przestała widzieć siebie, a zaczęła widzieć realnie algorytmy, które kształtują tę rzeczywistość w sieci.

I dzisiaj spróbujemy połączyć kropki między badaniami, raportami, polską rzeczywistością i naszym codziennym skrolowaniem, bo algorytm nie hamuje na zakrętach, algorytm się rozpędza i musimy się z tym zmierzyć, żeby po prostu się nie rozbić. No to teraz wyobraźcie sobie, że 30 minut dziennie to czas, który średnio spędzają kobiety na Instagramie. Niby nic, to chwila, tylko że to nie jest 30 minut czytania książki, to 30 minut intensywnej ekspozycji na obrazy.

A obrazy wchodzą w mózg szybciej niż słowa. Psychologia nazywa to zjawisko samo uprzedmiotowieniem, moment w którym zaczynasz patrzeć na siebie, jak na obiekt do oglądania, jak na zdjęcie, jak na content. Najpierw internalizujesz ideał, widzisz go setki razy, twój mózg zaczyna traktować go jak normę.

Potem patrzysz w lustro i myślisz, ja ewidentnie odstaję. Problem polega na tym, że na platformach takich jak Instagram rzadko porównujemy się do sąsiadki czy koleżanki z pracy, porównujemy się do profesjonalnie oświetlonych, werytuszowanych, coraz częściej wygenerowanych obrazów. A teraz dochodzi coś nowego.

Nie porównujemy się już do modelki, do modelki, która realnie gdzieś jest w świecie, porównujemy się do syntetycznego ideału. Algorytm jest lustrem, który kłamie. Nie odbija tego kim jesteśmy, odbija to co najdłużej utrzymacie w aplikacji.

Badacze z Harvard Medical School opisali zjawisko to nazwane Snapchat dysmorfia. Co raz więcej osób zgłasza się do chirurgów plastycznych z własnym zdjęciem, przefiltrowanym, nie chcą wyglądać jak aktorka, ale bardziej właśnie już jak influencerka, która jest właśnie wygenerowana przez chat GPT lub inny program, czyli jest zupełnie nieprawdziwa. Chcą wyglądać jak własna wersja z aplikacji.

Inne badania pokazują, że algorytmy promują określone matematyczne wzorze z twarzy. Symetrie, proporcje zbliżone do złotego podziału. AI widzi punkty x i y, nie widzi historii, nie widzi uśmiechu, nie widzi zmarszczek, nie widzi tego czasu, który poświęcamy na to, żeby wychować nasze dzieci, żeby dobrze wypełniać nasze obowiązki.

I teraz przejdźmy do tego, co nazywa się w sieci i jest nazywane fit-spiracja. Brzmi zdrowo, wyrzeźbione brzuchy, zielone koktajle, bieganie o piątej rano, uśmiech jakby życie nie miało rachunków, ale badania znów tutaj ujawniają coś niepokojącego. Te treści często zwiększają niezadowolonie z ciała i uruchamiają porównywanie w górę.

Fit-spiracja bywa inspiracją do rozczarowywania się przede wszystkim sobą, bo pokazuje zdrowie jako estetykę, a estetyka w social mediach ma bardzo wąskie ramy. Do tego dochodzi toż samość filtrowania. Dwa kliknięcia i sera gładka, nos mniejsze, oczy większe.

Odkładasz telefon, patrzysz w lustro i czujesz dysonans, bo lustro nie ma suwaka wygładź, nie ma opcji, młodość na 100%. I pojawia się pytanie, czy patrzymy jeszcze na twarz, czy już tylko na piksele? Żyjemy w świecie ery hiperrealności, ponieważ te widea, które są generowane przez AI, są całkiem, a nawet bardzo, bardzo i mocno prawdziwe. Bo kiedyś mówiło się, zdjęcia są retuszowane.

Dziś trzeba powiedzieć, wideo też już jest mocno retuszowane w czasie rzeczywistym. Platformy takie jak TikTok czy Instagram oferują filtry wideo, które wygładzają twarz tak subtelnie, że trudno je zauważyć. Wideo wydaje się bardziej prawdziwe, ona się rusza, więc jest to realne, nie zawsze.

A do gry oczywiście tutaj wchodzi nasza już ukochana sztuczna inteligencja. Twarze bez porów, bez asymetrii, bez wieku, standard piękna, przestaje być trudne do osiągnięcia, staje się po prostu niemożliwe, bo jest tak jak powiedziałam, nierealne. A jak wygląda nasza polska rzeczywistość? Największe w Polsce badania dotyczące same oceny przeprowadzone na grupie ponad 180 tysięcy uczniów, bo mówimy tutaj o nastolatkach i pełny raport znajdziecie oczywiście na stronie młode głowy, mówią o otwarcie, o wpływie wizerunku na zdrowie psychiczne.

I kluczowy fakt jest taki, że ponad 65% uczniów chciałoby mieć więcej szacunku do samego siebie, a pałowa ma skrajną, niską samą ocenę i oczywiście wynika ona z porównywania się również w sieci. Kluczowy fakt jest taki, że przewiduje się, że 90% treści online będzie przecież już generowany przez AI i w zasadzie ta era już nastąpiła. I ponad jedna na trzy kobiety czuje z tego powodu presję, by zmienić wygląd pod wpływem tego, co widzieli w sieci.

Nawet jeśli wie, że to fake i że jest to AI, a przecież dzisiaj w roku 2026 to stało się już bardzo, bardzo powszechne. Raport nastolatki 3.0 pokazują, że młodzi ludzi spędzają sieci średnio ponad 5 godzin i tu już wiemy, bo kilka razy o tym wspominałam, to nie jest dodatek więc do życia, to jest środowisko rozwoju i mówiliśmy sobie, że dla młodych świat oflinowy i onlinowy jest równorzędny, natomiast dane międzynarodowej organizacji zdrowia wskazują, że problemowe używanie mediów społecznościowych częściej dotyczy dziewcząt niż chłopców. A  presja wizerunkowa to nie fanaberia, to obciążenie psychiczne, co dzienne ocenianie siebie, kontrola wizerunku, życie pod widownią.

I jeszcze hate, często uderzające wygląd kobiet, ich reputacje. Większość materiałów typu deep fake ma charakter pornograficzny i dotyczy kobiet. To podwójna przemoc, uprzedmiatowienie i uciszenie, bo jeśli boisz się kompromitacji trudniej zabrać głos.

Ja jej nie wymyśliła seksizmu, ale potrafi ją skalować. Algorytmy uczą się tego też co klikasz, a młode dziewczęta klikają głównie treści o urodzie, o kosmetykach, o modzie, natomiast no chłopcy częściej o technologii czy finansach i to nie jest spisek, to mechanika danych i zaangażowania i tak tworzy się pętla, więcej estetyki, mniej kompetencji, mniej kobiet w technologii, mniej kobiet projektujących algorytmy, więcej stereotypów w systemie. I to my jako kobiety musimy zmienić, żeby algorytmy zaczęły bardziej właśnie myśleć przez pryzmat patrzenia na świat okiem i wrażliwością kobiety.

Ale internet może też leczyć, bo to nie jest tak, że mamy się odciąć, mamy uciec do lasu i tam pozostać, żeby żyć w symbiozie właśnie z naturalnym środowiskiem. W social media możemy też znaleźć organizację, chociażby taką jak promowana jest przecież na świecie mitu, która dała jednak wsparcie i dała wspólnotę dla kobiet, które doświadczyły właśnie tej przemocy, zarówno jeżeli chodzi o skalę deepfake’ów, ale też postrzegania kobiet w sieci. Ruch body pozytyw pokazał różnorodność ciał i to jest taka dieta informacyjna.

Więc karmisz się tylko ideałem, psychika cierpi. Jeśli karmisz się różnorodnością, mózg wraca do równowagi i dobrze, że ruch body pozytyw właśnie o tym wspomina. To co możemy zrobić, żeby trochę wprowadzić w swoim życiu takich pięć np.

zasad cyfrowej odporności, który w jakimś małym może stopniu, wybierając przez was chociaż jedną z tą zasad, poprawi wasze samopoczucie, wasze kompetencje, jeżeli chodzi o wzmocnienie właśnie swoich umiejętności w chwytaniu właśnie tych deepfake’ów i krytyczne myślenie, które poprowadzi was do tego, że będziecie mogli to szybko wychwycić, a przede wszystkim, żeby przekazać to naszym córką, naszym uczennicom i naszym koleżankom. Proponuję więc takich pięć zasad cyfrowej odporności. Po pierwsze, unflow to stwoja super moc.

Zamień jedno konto idealnej influencerki na konto z górami sztuką, albo ze zwierzakami, albo tym, co po prostu cię interesuje. Zasada numer dwa, a w zasadzie zasada, która mówi o tym, że wystarczy trzy sekundy, zanim uwierzysz w idealną cerę. Zapytaj, czy to biologicznie możliwe, brak tak naprawdę porów na skórze, to trudno powiedzieć, że przy każdej nastolatce jest to dosyć powszechne, więc pamiętajcie, żeby mieć na to oko, żeby patrzeć na ten obraz z większym doświadczeniem i równowago.

Po trzecie, kompetencje zamiast estetyki. Publikuj działania, rysunek projekt, wynik meczu, buduj tożsamość wokół sprawstwa i kompetencji, a nie wokół obrazu tylko wyłącznie. Laikuj, ale mądrze.

Laiki to nie waluta. Wyłącz licznik polubień, jeżeli jest to dla ciebie jakimś wyznacznikem twojej tożsamości i wartości. Serduszka to impuls w aplikacji, nie miara wartości.

Przekażmy to naprawdę dalej. I po piąte, offline to prawdziwy  High-Definition. Spójrz na twarze realnych ludzi.

Asymetria, emocje, życie to jest prawdziwa rozdzielczość. I chciałabym też na koniec opowiedzieć wam, że wierzę w moc rozmowy, ale wierzę też w moc książek, dlatego też myślę, że książka to coś, czego nie robi algorytm, bo książka nie ocenia, nie porównuje, nie podsuwa ci kolejnej twarzy, lepszej wersji ciebie, tylko realnie podejmuje problem, opisuje go, a ty możesz się w niego zagłębić, żeby wiedzieć po prostu więcej na temat właśnie wizerunku, na temat tego, jak powinniśmy odbierać to, co dzieje się w sieci. Dlatego rekomenduję wam trzy takie książki, które możecie znaleźć w naszej bibliotece.

Pierwsza to jest wizerunek kobiet w sieci poza siecią, kompetencje medialne, którą napisałam Małgorzata Buleszewska, a druga książka to jest książka Małgorzaty, również Mostowskiej, wystarczająco dobra. O czułym podejściu do życia i drodze do samoakceptacji, o odpuszczenie perfekcjonizmu, o bycie człowiekiem, nie projektem do poprawy. No i ostatnia książka to jest książka Jennifer Mulle, Wszystko dla lajków, powiedz stop fikcji w internecie.

I czasem jedna dobra książka robi więcej dla poczucia własnej wartości, pamiętajcie o tym, niż tysiąc idealnych twarzy na Instagramie, które skrolujemy. No dobrze, no i na koniec słuchajcie, wracamy do tej dwudziestolatki. Jeśli jesteś tą dziewczyną, która myśli, że wygląda starą, posłuchaj mnie uważnie.

Nie wyglądasz starą, wyglądasz jak człowiek. Wyglądasz jak człowiek, który ma swoją historię, którą twoja twarz nie jest błędem algorytmu, jest jakby zapisanym przebiegiem twoich wszystkich emocji i tych dobrych i złych. Algorytm przecież zna zaangażowanie.

Nie, my znamy człowieczeństwo i mamy prawo odzyskać swoje lustro. Dlatego też pamiętaj, kiedy przeglądasz się w lustro, to powiedz sobie coś miłego. Najlepiej uśmiechnij się do siebie, bo to najlepsze lekarstwo na to, żeby powiedzieć sobie, że jestem wystarczająco dobra na tyle, że niekoniecznie muszę zawsze poprawiać się w internecie, kiedy wstawiam swoje zdjęcie i wstawiać filtr.

Dziękuję wam bardzo. To był Tech Talk, gada o cyfrowym świecie. Jeśli ten odcinek był dla ciebie ważny, podaj go dalej, bo czasem jedna rozmowa jest lepsza niż tysiąc filtrów i cóż, moi kochani, ja również tak jak wy, wyczekuję już oznak wiosny, a niech ten podcast na dzień z okazji Dnia Kobiet będzie takim wstępem do tego, żebyście poczuli energię i promienie Słońca.

Dziękuję bardzo i do usłyszenia.

Polityka cookies i prywatności

Strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu niezbędnym do prawidłowego działania serwisu, dostosowania strony do indywidualnych preferencji użytkownika oraz statystyk. Wyłączenie zapisywania plików cookies jest możliwe w ustawieniach każdej przeglądarki internetowej, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji w plikach cookies należy opuścić stronę.

Zaznacz cookies, które akceptujesz:
Powrót