Autorkę po raz pierwszy usłyszałam w mediach społecznościowych. Jej krótkie rolki i posty zwróciły moją uwagę – były konkretne, poruszające i skłaniające do refleksji. To właśnie one sprawiły,
że postanowiłam sięgnąć po książkę Trigger i głębiej wejść w tematy, które porusza.
Publikacja nie jest typowym poradnikiem. Nie próbuje „naprawiać” czytelnika od pierwszych stron ani oferować szybkich rozwiązań. To raczej przemyślane i uważne przeprowadzenie przez proces rozumienia traumy – od jej biologicznych podstaw, poprzez funkcjonowanie układu nerwowego,
aż do mechanizmów reakcji na trudne doświadczenia.
Pierwsze rozdziały mogą być wymagające – wprowadzają nas w zagadnienia z zakresu psychologii
i neurobiologii. Autorka tłumaczy, czym różni się stres od traumy, jak działają somatyczne rodzaje traum oraz w jaki sposób ciało „zapamiętuje” doświadczenia. To fundament, bez którego trudno zrozumieć zdanie: „Triggerem może być wszystko”.
Istotnym elementem książki jest odwołanie do psychologii behawioralnej – jako odpowiedzi
na psychoanalizę Zygmunt Freud – oraz do klasycznych badań Iwan Pawłow nad warunkowaniem. Mechanizm bodziec–reakcja zostaje pokazany w bardzo przystępny sposób. Przykład: neutralna godzina 17.00 może stać się bodźcem wywołującym napięcie, jeśli w przeszłości wiązała się
z wybuchem złości rodzica. Ciało reaguje szybciej niż świadomość – pojawia się ścisk żołądka, napięcie mięśni, lęk.
Autorka pisze: „Triggery są jak hologramy przeszłości, które wyświetlają się w teraźniejszości.
Są śladem traumy, która właśnie o sobie przypomina”. To zdanie dobrze oddaje sens książki.
Szczególnie poruszający jest przykład dorosłego mężczyzny, który podczas rozmowy o pracę podaje rękę i nagle traci siły. Ten gest uruchamia w nim zapisane w ciele doświadczenie relacji z ojcem – dominującej, opartej na sile i poczuciu przegranej. To pokazuje, jak bardzo przeszłość może wpływać na teraźniejsze reakcje.
Jako nauczyciele możemy odnaleźć w tej książce ważną perspektywę. Zachowania uczniów – wybuchy złości, wycofanie, nadmierne napięcie – często nie są „złym zachowaniem”, lecz reakcją układu nerwowego na wcześniejsze doświadczenia. Książka pomaga spojrzeć na osobę z większą uważnością i zrozumieniem.
Ostatnio podczas szkolenia z Fundacją Serdecznik usłyszałam zdanie: „Twoje ciało pamięta uścisk, przytulenie, miłość”. Czytając książkę Trigger, odnajduję tę samą myśl, lecz osadzoną w szerszym kontekście procesów emocjonalnych i neurobiologicznych. Autorka pokazuje, że nasze reakcje nie są przypadkowe – uruchamiają się w nas jak mechanizm, który został kiedyś zaprogramowany przez doświadczenie.
W trakcie lektury zaczynamy łączyć kropki. Z większym zrozumieniem patrzymy na problemy zdrowotne bliskich – przewlekłe dolegliwości żołądkowe, choroby skóry czy napięciowe bóle ciała – widząc w nich nie tylko objaw, ale możliwy ślad przeżytych trudności. To spojrzenie nie służy ocenianiu, lecz budowaniu świadomości.
Dlatego warto polecić książkę Marianny Gierszewskiej – nie tylko Trigger, ale również jej wcześniejsze publikacje, w których opisuje własną drogę terapii i poszukiwanie psychosomatycznych przyczyn choroby.
To lektura, która poszerza perspektywę i zachęca do uważniejszego patrzenia na siebie oraz innych.
Polecam nie tylko Trigger, ale również wcześniejsze książki autorki, w których opisuje swoją drogę terapii i poszukiwania przyczyn dolegliwości psychosomatycznych. To wartościowa propozycja dla osób pracujących z ludźmi – szczególnie w środowisku edukacyjnym.
Oprac. Barbara Szczepaniak,
Wydział Wspomagania Edukacji
Marzec, 2026
Zapraszamy po inne książki autorki:
Być tak naprawdę: od grzecznej dziewczynki do wolnej kobiety, która idzie, gdzie chce

